Wróć do katalogu

Lustro, wino i czterech wariatów (cz.2)

komedia fantasy. Ziemianie powiadają, że przeciwieństwa się przyciągają. Rorrimi powiadają natomiast, że żywioły, wino i lustro otwierają przejście... część 2

SzaryCzłowiek, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

...Tymczasem parę ulic dalej w gabinecie odnowy biologicznej "Nowe ciało" trzy dziewczyny owinięte w ręczniki oddawały się zabiegom w saunie. „Napędzały sobie urody” jak to mówi Zośka. Czwarta siedziała pod drzwiami i mówiła coś pod nosem. Widok był zabawny - nie mówiąc -groteskowy. -Te, Baśka, przestań mamrotać - zawołała rozbawiona Kasia. Szalona Zośka otwarła drzwi, rozwinęła ręcznik i na cały głos zaczęła się wydzierać. -Bierz co chceeeeeeeeeeesz! -Pffff - obruszyła się Basia. Tylko Olka spokojnie leżała na deskach i obserwowała co się dzieje. Potem spojrzała na swoje piękne, długie paznokcie i nagle zamarła -Boże...Boże... Dziewczyny uspokoiły się a Baśka zarecytowała: -Nie bierz imienia Pana Boga na daremno Kaśka i Zośka natomiast prawie równocześnie zapytały: -Co jest? -Nowe tipsy cholera wzięła... -Dziewczyna odpowiedziała to z takim smutkiem w głosie, jakby conajmniej straciła kogoś bliskiego. Basia nie wytrzymała i wybuchnęła gromkim śmiechem. -Tu nie ma nic do śmiania! - Krzyknęła Olka i wyskoczyła z sauny. Ale chwila, chwila! Poznajmy bliżej owe panie… Baśka i Kaśka to dwie bliźniaczki - tak podobne - że prawie inne. Basia spokojna, poukładana – i trochę dziecinna. Czeka na swojego księcia z bajki, któremu odda się zaraz po ślubie. (Z podkreśleniem zaraz). Kasia - jej siostra „chłopczyca” szybko umie nawiązywać nowe znajomości (i łamać serca chłopakom). Obie wysokie, z długimi ciemnymi włosami. Baśka zawsze uczesana, Kaśka rozczochrana. Przyjechały do Krakowa na studia chcąc wyrwać się ze wsi, z której pochodziły. W wolnym czasie zajmowały się starszą panią z pieskiem, by mieć trochę grosza w kieszeni. Kaśka na jednej z dyskotek zarwała grubaska-Marcina i kręcili obecnie razem. Zośka natomiast – ruda, piegowata, zawsze uśmiechnięta, ze specyficznym poczuciem humoru - pochodziła stąd, z Krakowa. Skończyła zaocznie rehabilitację i była na stażu w pobliskiej przychodni. Piotra poznała właśnie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych