Wróć do katalogu

Magia dla dwojga

"Magia jest w naszych sercach, nie w dłoniach", lecz czy na pewno?

sopocianka, opublikowano , 5 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Skąpani w słonecznych promieniach biegliśmy, beztroscy, przed siebie, trzymając się za ręce. Świat pozostał w tyle – ten rzeczywisty świat przestał się liczyć. Byliśmy tylko my. I nasza fantazja. Biegliśmy, stopniowo oddalając się od jawy, przekraczając kolejne kręgi wtajemniczenia... w realność irracjonalną, nielogiczną, dotychczas znaną nam jedynie z rzadkich chwil nocnych, gdy przed zamkniętymi oczami rozmarzonego pojawiają się na pół senne obrazy. Zbliżaliśmy się do krainy szczęścia i piękna, gdzie mieliśmy być tylko my dwoje. Z każdym krokiem coraz bardziej zagłębialiśmy się w słodycz naszej samotności, upragnionego odosobnienia, coraz bardziej zapalając się ku jeszcze nieznanym, wspaniałym możliwościom. Za naszymi plecami powoli zacierały się kontury codzienności i kręgi zataczane przez nieubłagany czas, powoli wszystko nikło wciągane w nicość, wchłaniane przez próżnię. Przed nami lśnił obiecująco kolorowy widnokrąg nieskończonych rozkoszy, ukazując przedsmak piękna i szczęścia, których mieliśmy zaznać w niedalekiej przyszłości. Z wolna ogarniała nas soczysta zieleń przyrody i delikatny zapach wiosennych kwiatów, w uszach naszych ptasi trel przeplatał się z hukiem wodospadu i szumem traw. Odurzeni tymi wrażeniami nie ustawaliśmy w drodze do naszego prywatnego raju. Słońce miało się ku zachodowi, kiedy dotarliśmy do upragnionego celu. Zmęczeni i szczęśliwi legliśmy pośród dzikich traw i różnobarwnego kwiecia. Nasze dłonie odszukały się natychmiast w splątanej zieleni łąki i ponownie mocno splotły ze sobą. Oddychaliśmy pełną piersią, z ufnością kierując wzrok ku ciemniejącemu niebu. Mijały kolejne chwile, momenty bliskości nie potrzebującej słów czy gestów. Rozkosz bezczucia, bezmyśli, spokój, porozumienie dusz... Trwaliśmy w ten sposób, wiedząc, że na żar i płomienie będziemy mieć jeszcze dużo czasu – całą nieskończoność. Obiecywała to niezgłębiona czerń nieboskłonu i okrągła tarcza księżyca. Tknięci tą samą myślą, unieśliśmy w górę nasze złączone ręce i rozgwieździliśmy niebo mocą wspólnego pragnienia. Wtem poczuliśmy delikatny…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych