Maria
Krótkie opowiadanie erotyczne ze szczyptą pieprzu.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
*** Maria czuła przygnębienie, co było widoczne na jej twarzy. Z trudem szorując patelnie, na której wcześniej smażyła ulubione kotlety męża, myślała ile jeszcze takich dni przed nimi. Z pewnością nie czuła się wystarczająco szczęśliwa i zadowolona ze swojego życia, można nawet stwierdzić, ze była bardzo nieszczęśliwa. Miała wrażenie jakby każdy dzień był taki sam. Ciąg tych samych zdarzeń powtarzający się regularnie każdego kolejnego dnia. Śniadanie, sprzątanie, gotowanie obiadu, czytanie książki, ewentualnie zakupy, kolacja, nudny seks z mężem. Nie znajdywała się w tym planie pozycja mówiąca o rozmowie małżonków. Nie mniej irytował ja fakt, ze nie znalazła się również taka, która pozwoliłaby jej rozwijać swoje zainteresowania czy umiejętności. Wojtek był ważnym biznesmenem, musiał poświęcać się pracy do reszty. Nawet kiedy był w domu, zamykał się w swoim gabinecie nie przekraczając liczby kilku słów dziennie kierowanych do swojej żony. Z dnia na dzień bunt w kobiecie rósł, zbliżając się do kulminacji. Nie sposób sprzeciwić się twierdzeniu, ze taka kulminacja negatywnych emocji nie przynosi pozytywnych efektów. Wiedziała już, ze nie długo coś się zmieni i umożliwi jej żyć według własnych priorytetów. - Środa, trzeci dzień tygodnia, cztery dni do jego końca. Żenada. – Maria miała skłonności do narzekania. Nawet ciężko było by ją sobie wyobrazić z uśmiechem na twarzy, bez śladu chociażby jednego zgorzkniałego słowa. Jednak ta środa była inna niż poprzednie, z czego jeszcze nie zdawała sobie sprawy. - Jadę z powrotem do biura. Jacek znowu nie zdążył przygotować swojej partii. Musze dokończyć na jutro projekt. Będę później. – głos męża był szorstki, pozbawiony charakteru. Taki głos przyprawia większość kobiet o dość emocjonalne reakcje. Jakby mówił miedzy wierszami : „wychodzę z domu, wole harować w robocie niż siedzieć tu i wdychać powietrze przesiąknięte tą chorą atmosferą”. Jednak jej to nie przeszkadzało, nic jej to nie obeszło. Była zbyt silną i pewną siebie kobietą aby odkryć jakikolwiek słaby punkt swojej osobowości. Z resztą tym słabym punktem z pewnością nie był obojętny ton głosu męża, który z dnia na dzień i z minuty na minutę coraz bardziej przestawał ja obchodzić.
Jedyną myślą która zaprzątała jej głowę w tym momencie, była myśl o najlepszym przyjacielu. Przyjacielu na baterie, który doprowadzał ja szybciej i częściej do orgazmu niż własny małżonek. W tym momencie można wyobrazić sobie uśmiech na twarzy Marii. Uśmiech na ustach i w oczach, pełnych iskierek. Cóż innego w takiej sytuacji może napawać kobietę większą radością ? Udała się na górę. Wchodziła po schodach, zastanawiając się jaką erotyczną fantazję zafunduje sobie tego przyjemnego popołudnia. Najbardziej podniecał ją seks grupowy, zmysłowy, z koleżanką i kolegą. Wyjmując wibrator z szafki nocnej upewniła się ze baterie jej narzędzia są naładowane. Wszelkie myśli odeszły z głowy, Maria układała się powoli na łóżku, delikatnie wsuwając rękę pod biustonosz. Jeden dotyk wystarczył, aby jej sutek stanął jak na baczność. Sama myśl o trójkącie przyprawiała ja o gorące policzki. Czuła, ze w majtkach rozmywa się lepka wydzielina świadcząca o jej podnieceniu. Zrzuciła bluzkę, rozpięła stanik, mogła teraz swobodnie dotykać swoich piersi i sterczących sutków. Uruchomiła przyjaciela, a kiedy usłyszała jego dźwięk, powędrowała ręką w stronę swojej wilgotnej waginy. Na początku powolnymi, okrężnymi ruchami pieściła mały guziczek, który był jak wrota do krainy rozkoszy. Później szybciej naciskała go wyobrażając sobie przystojnego mężczyznę liżącego jej cipkę. Kiedy już czuła się mokra, tak ze mogła figlarnie oblizywać językiem palce mokre od swoich soków, ściągnęła majtki i do akcji przyłączył się elektryczny twardziel. Ostrożnie go włożyła, po czym z jej ust można było usłyszeć słodkie, przyprawiające o dreszcz jękniecie. Tempo ruchów jej ręki wzrastało, a wibrator znajdywał się coraz głębiej w jej pochwie. Ruchy, z sekundy na sekundę szybsze, towarzyszyły jej brudnym myślom. W swojej głowie nie była sama, uprawiała seks z niewyżytym, wspaniałym kochankiem, a obok siedziała ponętna rudowłosa kobieta. Rudowłosa ściągała stanik, emanując seksem. Zabawiała się swoją myszką i spoglądała na Marie, jakby mówiła : „czekam tylko na to, aż Twój język się tam znajdzie..” . Mężczyzna dotykał jej dużych piersi i całował namiętnie blade usta. Chwile później dotykał falujących piersi Marii, lizał jej sutki, a myśl o tym, że przed chwilą jego język dotykał Rudowłosej, przyprawiła ją o orgazmiczny krzyk. Teraz chciała zobaczyć spełnienie na jej ustach. Przybliżyła się do niej i zanurzyła miedzy szczupłymi udami, kierując się do mokrej muszelki. Słysząc westchnienia, mężczyzna zapragnął poczuć oddech zadowolonej kobiety na swoim twardym od rozkoszy penisie. Zbliżył go do jej rozognionych ust, a Rudowłosa jakby tylko na to czekała, zanurzyła jego przyrodzenie miedzy pełnymi ustami, muskając je koniuszkiem oślinionego języka. Błogi stan kobiety doprowadził wszystkich do niebiańskich emocji. Takie historie Maria uwielbiała. Oddawała się im do reszty, z takim zapałem, z jakim uciekała przed mężem. Zawsze towarzyszyły im pobudliwe iskierki, które zapałały się w jej oczach tak automatycznie, jakby sama decydowała o tym dotykając dłonią włącznika. Teraz nie miała ochoty na odpoczynek od codziennych spraw, lecz na ucieczkę przed nimi. Żeby nie powiedzieć, że na ich zwalczenie. Czuła w sobie sile, która rozpierała od stop do głów. Nie była to jednak zwykła energia, nic z tych rzeczy. Podniecenie pomieszane z agresja było uczuciem do tego stopnia niebezpiecznym, ze przywoływało do jej głowy szereg brudnych myśli. Nie tylko lubieżnych, lecz także zbrodniczych. Słyszała glos, który wydobywał się z jej wnętrza i nakazywał robić to, czego tak bardzo w tym momencie pragnęła. Czuła się spełniona i gotowa do
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Pani Bum Bum
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…