Wróć do katalogu

..:Miłość nigdy nie umiera:..

Chwiejnym krokiem podeszła do uchylonych, dużych, metalowych drzwi, zza których wydobywały się ostre brzmienia elektrycznych gitar. Dało się też usłyszeć głośne dudnienie perkusji... :)

Antari, opublikowano , 7 min czytania, 3,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Chwiejnym krokiem podeszła do uchylonych, dużych, metalowych drzwi, zza których wydobywały się ostre brzmienia elektrycznych gitar. Dało się też usłyszeć głośne dudnienie perkusji i oczywiście nie obeszłoby się bez męskiego głosu wokalisty, a raczej śpiewu, który od czasu, do czasu przeistaczał się w krzyk, nadając piosence odpowieniego klimatu, aby zaraz potem stać się delikatnym, tudzież kojącym głosem powracając do łagodnego stylu śpiewania. I to głownie na nim koncentrowała się dziewczyna. Przymknęła oczy, aby dokładniej przywołać obraz z ostatniej nocy, spędzonej razem ze wspomnianym powyżej mężczyzną. Na samą tę myśl, na jej twarzy pojawił się diabelski uśmieszek, ukazujący szereg śnieżnobiałych zębów, które chwilę później przykryła pełnymi ustami, uświadamiając sobie, w jakiej jest obecnie sytuacji. Kiedy owa piosenka się skończyła i do jej uszu dotarła nowa muzyka, puszczona z wieży, jej oczy machinalnie napełniły się łzami. Była ona jedyna w swoim rodzaju, niepowtarzalna i nasycona została smutkiem, żalem oraz nigdy nie odkrytą, mroczną tajemnmicą. Utwór Clinta Mansella- Lux Aeterna, którego dało usłyszeć się w filmie Requiem For A Dream, zawsze wywoływał u niej nagły gest wzruszenia oraz jej drobne ciało ogarniała ogromna fala dreszczy. Ta piosenka oraz film był szczególnie bliski jej sercu, ponieważ w nim poraz pierwszy zobaczyła tam obiekt jej westchnień. Budząc się z chwilowego transu, niepewnie spojrzała na klamkę, która sama się prosiła o to, aby ją dotknąć i otworzyć te cholerne drzwi. Z każdą mijającą sekundą, która wydawała się dla niej być godziną, miała ochotę spełnić prośbę klamki, wejść do wnętrza i bezapelacyjnie przepraszając wszystkich dookoła za swoją głupotę. Ale jakaś bariera, coś w stylu muru chińskiego nie pozwalały jej wykonać żadnego, najdrobniejszego ruchu, toteż krótko trwający paraliż pozwolił jej na to, aby spokojnie dobierała odpowiednie słowa, żeby im wyjaśnić, dlaczego postąpiła tak, a nie inaczej. Próbowała wyobrazić sobie całą tą sytuację, ale z równowagi wytrąciła ją kolejna piosenka grana przez rockowy zespół 30 Seconds To Mars. Nie wytrzymała. Kiedy tylko usłyszała słowa refrenu utworu A Beautiful Lie, pewna siebie pchnęła drzwi, które okazały się dziwnie lekkie, choć na pierwszy rzut oka wydawały się być niezmiernie ciężkie. Coraz to niepewniej stawiając kolejne kroki, weszła do wnętrza. Nikt jej nie zauważył. A raczej nikt nie chciał jej zauważyć. Wszyscy byli oburzeni wczorajszym tokiem obraźliwych słow Ashley. I szczerze mówiąc, mieli to głęboko w poważaniu, że tymczasowo w jej głowie panował chaos, pod dowódctwem sporej ilości alkocholu, dzięki któremu padły słowa takie, jakie paść raczej nie powinny. Jest juz dorosła, więc musi ponieść konsekwencje swoich absurdalnych czynów, dlatego też większość postanowiła być niewzruszona. Właśnie, wiekszość. Gdy tylko niebieskie oczy wokalisty zespołu oderwały się od "publiczności" i spojrzały w kierunku dziewczyny, aby choć jeszcze jeden raz przypomnieć sobie jej wyjątkowo piękną osobę i kiedy spostrzegł jej smutne spojrzenie oraz szklane łzy w jej zielonych oczach, nie potrzebne były mu już przeprosiny, aczkolwiek wybaczył jej w momencie, kiedy pojawiła się na

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych