Wróć do katalogu

Modna Pani

Może nie jest to satyra najwyższych lotów, ale zawsze coś. Proszę wybaczyć niektóre sypnięcia rymów :)

Yoa, opublikowano , 3 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Modna Pani

Wybrałam się na spacer do lasu Przygotowując kalosze zawczasu. Bo choć słonko ładnie przygrzało Godzinę temu lało i lało. Więc brnę przez błoto ścieżką uroczą Nucąc sobie pod nosem ochoczo. Wtem zza zakrętu auto się wynurza Patrzę: nie ma gdzie uciec, przede mną kałuża Lecz samochód z piskiem na łączce hamuje Czyjaś ręka z bagażnika koc gruby wyjmuje Samochód ładny, czerwony – kolor modny Więc zapewne w środku też wygodny. Drzwi się otwierają, więc co dalej – patrzę. (Jeszcze dodam, że była to wiosna nim opowieść zacznę) Jedna noga za drugą, ubrane w szpileczki Stąpnęły delikatnie między choineczki. Następnie, reszta ubrana w przykrótką sukienkę Niczym z czasopisma, z okładki wycięte. Wymyślna fryzura okala twarz opaloną Wiatr powiał- i kosmyki lecą na buzię zdumioną. Cekiny świecą, blask w oczy bije... (Wiewiórka na gałęzi futro sobie myje) Paniusia zadrżała, chłodem w nią powiało Słońce swe oblicze za chmury schowało. Otrząsnęła się, lekceważąco wokół spogląda, Odwraca się i z tyłu partnera wygląda. Wlecze się chłopak z koszykiem zdyszany Lecz wzrok wbija w nią zakochany. „Kotku, usiądźmy na polance, o tam” – mówi zatroskany– „Obyś się nie zaziębiła...” – „Nie mów do mnie kotku – prędzej – kochanie. I pospiesz się. Niedługo północ nas zastanie.” Chłopak westchnął lecz nic nie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych