Narodziny pożądania
Kiedy budzą się żądze...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Moment, w którym zaczyna coś iskrzyć między kobietą a mężczyzną, poprzedzony jest intensywnymi reakcjami chemicznymi wewnątrz organizmu, a poszczególne regiony ciała sterowane są wysokowydajnymi substancjami hormonalnymi przemieszczającymi się intensywnie w systemach komunikacyjnych ludzkiego organizmu. Tak zwany błysk oka na obiekt naszego zainteresowania, wynikający nie tylko z faktu podobania się lecz również będący normalnym przywilejem odmienności płci, rozpoczyna szalony taniec molekuł uwolnionych przez odpowiednie reakcje chemiczne. To cudowne tango z różą w zębach ma swój początek w mózgu, dzięki któremu kończy się na innych częściach ciała, nie mających z myśleniem raczej nic wspólnego. Pracę mózgu można porównać do pracy komputera, który przygotowuje poszczególne elementy systemu do pracy, wykorzystując magazyn pamięci i informacje potrzebne do wykonania polecenia. Potem tylko enter i... gotowe. Mózg wywołuje lawinę rozmaitych sygnałów napędzających nasze pożądanie, które swą gwałtownością i nieobliczalnością przypomina niekontrolowany podział materii w łańcuchowej reakcji jądrowej. Jądro migdałowate, regulujące układem limbicznym równolegle wartościuje emocje, te aktualne i te z własnych przeżyć, ustala ich siłę, i porównuje do osobistych doświadczeń, mających swoją lokalizację w podwzgórzu. Istotnym zmysłem jest zmysł wzroku. Obiekt naszego pożądania, jako obraz, przechodzi przez nerw wzroku do poszczególnych modułów pamięci mózgu. Przechodzące obrazy stymulują podwzgórzem i właśnie to ono wysyła hormony do akcji, podczas której odczuwamy silne bicie serca a temperatura ciała wzrasta. Badania naukowe potwierdzają, że seks wymaga wielkiego wysiłku organizmu, który można porównać z biegiem w górę po stromych schodach. Puls i ciśnienie krwi wzrasta o 50%. Nie odczuwamy tego wysiłku podczas seksu, gdyż hormony seksu uśmierzają częściowo reakcje w centralnym ośrodku bólu w mózgu i wyłączają spod kontroli reakcje obronne organizmu na czas trwania kontaktu seksualnego. Centrum pożądania w naszym mózgu, to jądro półleżące pnia mózgu (nucleus accumbens), które w otumaniających oparach dopaminy, fenomenu Natury, podtrzymuje i napędza nasz ogień tęsknoty do uwolnienia tajemniczych żądzy, i zaspokojenia trudnego do opanowania pożądania. Tak się składa, że mózg to genialny reaktor chemiczny i potężna centrala sterująca poczynaniami człowieka. Kora mózgowa, miejsce gdzie znajduje się nasz rozsądek i strefa wyrzutów sumienia, kładą kres pospiesznym zachowaniom i odbierają sporo mocy rozpędzonym zmysłom. Nadmiar rozsądku wyhamowuje popęd do zaspokojenia wyzwolonych żądzy i skutecznie obniża poziom dopaminy w centralnym ośrodku pożądania. Pozostaje wielką tajemnicą wielu doświadczonych mężczyzn jak skutecznie zapobiec takiemu niepożądanemu obrotowi sprawy. To niezwykle skomplikowany proces i wiele istotnych uwarunkowań. Dotrzeć do kobiety poprzez jej 380 tysięcy kilometrów (!) autostrad włókien nerwowych, bez znajomości mapy podróży i stosownej nawigacji, to zadanie, które nie zawsze jest możliwe do wykonania. Jak przechytrzyć sprytny mózg i dobrać się wreszcie do upragnionego pucharu rozkoszy? Jak doprowadzić kobietę do stanu, w którym najczęściej traci głowę i wtedy nie jest w stanie zapanować nad ciałem, i duszą? Tam właśnie, w tej ślicznej główce, tkwi tajemnica i kody rozbrajające nie tyko zmysły, ale i ciało. Właśnie moment, kiedy popęd zapanuje nad rozsądkiem, przypomina wciśnięcie klawisza enter i tylko trzęsienie Ziemi jest w stanie powstrzymać dwoje rozpędzonych do wspólnego seksu ludzi. Do kapitulacji rozsądku może jedynie doprowadzić odpowiedni poziom dopaminy, hormonu szczęścia i noradrenaliny, która jest w stanie odłączyć racjonalne i zachowawcze myślenie ośrodków zdominowanych przez rozum i wyrzuty sumienia. Pomiary prądów mózgowych podczas badań laboratoryjnych rejestrujących pracę mózgu i poszczególnych organów podczas gry miłosnej umieszczonych w tomografie komputerowym kobiety i mężczyzny, dowodzą, że wzmożona powódź hormonów skutecznie zmniejsza kombinację obronną ośrodków racjonalnego myślenia, pozbawiając normalnej aktywności czynniki zachowawcze. Rozsądek, uwikłany w ostateczną decyzję, w powodzi hormonów, zmęczony wielokrotnymi próbami, gdzie ośrodki odwagi ścierają się z wezbraną falą uczucia i chęcią zaspokojenia uwolnionych żądzy, przestaje reagować zdominowany wezbranym triumfem pożądania nęconego specjalnym ośrodkiem nazwanym przez naukowców "centrum wynagrodzenia". W potoku stymulujących substancji, centrum wynagrodzenia wysyła…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Emil Grabicz
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…