Wróć do katalogu

Narodziny pożądania

Kiedy budzą się żądze...

Emil Grabicz, opublikowano , 10 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Moment, w którym zaczyna coś iskrzyć między kobietą a mężczyzną, poprzedzony jest intensywnymi reakcjami chemicznymi wewnątrz organizmu, a poszczególne regiony ciała sterowane są wysokowydajnymi substancjami hormonalnymi przemieszczającymi się intensywnie w systemach komunikacyjnych ludzkiego organizmu. Tak zwany błysk oka na obiekt naszego zainteresowania, wynikający nie tylko z faktu podobania się lecz również będący normalnym przywilejem odmienności płci, rozpoczyna szalony taniec molekuł uwolnionych przez odpowiednie reakcje chemiczne. To cudowne tango z różą w zębach ma swój początek w mózgu, dzięki któremu kończy się na innych częściach ciała, nie mających z myśleniem raczej nic wspólnego. Pracę mózgu można porównać do pracy komputera, który przygotowuje poszczególne elementy systemu do pracy, wykorzystując magazyn pamięci i informacje potrzebne do wykonania polecenia. Potem tylko enter i... gotowe. Mózg wywołuje lawinę rozmaitych sygnałów napędzających nasze pożądanie, które swą gwałtownością i nieobliczalnością przypomina niekontrolowany podział materii w łańcuchowej reakcji jądrowej. Jądro migdałowate, regulujące układem limbicznym równolegle wartościuje emocje, te aktualne i te z własnych przeżyć, ustala ich siłę, i porównuje do osobistych doświadczeń, mających swoją lokalizację w podwzgórzu. Istotnym zmysłem jest zmysł wzroku. Obiekt naszego pożądania, jako obraz, przechodzi przez nerw wzroku do poszczególnych modułów pamięci mózgu. Przechodzące obrazy stymulują podwzgórzem i właśnie to ono wysyła hormony do akcji, podczas której odczuwamy silne bicie serca a temperatura ciała wzrasta. Badania naukowe potwierdzają, że seks wymaga wielkiego wysiłku organizmu, który można porównać z biegiem w górę po stromych schodach. Puls i ciśnienie krwi wzrasta o 50%. Nie odczuwamy tego wysiłku podczas seksu, gdyż hormony seksu uśmierzają częściowo reakcje w centralnym ośrodku bólu w mózgu i wyłączają spod kontroli reakcje obronne organizmu na czas trwania kontaktu seksualnego. Centrum pożądania w naszym mózgu, to jądro półleżące pnia mózgu (nucleus accumbens), które w otumaniających oparach dopaminy, fenomenu Natury, podtrzymuje i napędza nasz ogień tęsknoty do uwolnienia tajemniczych żądzy, i zaspokojenia trudnego do opanowania pożądania. Tak się składa, że mózg to genialny reaktor chemiczny i potężna centrala sterująca poczynaniami człowieka. Kora mózgowa, miejsce gdzie znajduje się nasz rozsądek i strefa wyrzutów sumienia, kładą kres pospiesznym zachowaniom i odbierają sporo mocy rozpędzonym zmysłom. Nadmiar rozsądku wyhamowuje popęd do zaspokojenia wyzwolonych żądzy i skutecznie obniża poziom dopaminy w centralnym ośrodku pożądania. Pozostaje wielką tajemnicą wielu doświadczonych mężczyzn jak skutecznie zapobiec takiemu niepożądanemu obrotowi sprawy. To niezwykle skomplikowany proces i wiele istotnych uwarunkowań. Dotrzeć do kobiety poprzez jej 380 tysięcy kilometrów (!) autostrad włókien nerwowych, bez znajomości mapy podróży i stosownej nawigacji, to zadanie, które nie zawsze jest możliwe do wykonania. Jak przechytrzyć sprytny mózg i dobrać się wreszcie do upragnionego pucharu rozkoszy? Jak doprowadzić kobietę do stanu, w którym najczęściej traci głowę i wtedy nie jest w stanie zapanować nad ciałem, i duszą? Tam właśnie, w tej ślicznej główce, tkwi tajemnica i kody rozbrajające nie tyko zmysły, ale i ciało. Właśnie moment, kiedy popęd zapanuje nad rozsądkiem, przypomina wciśnięcie klawisza enter i tylko trzęsienie Ziemi jest w stanie powstrzymać dwoje rozpędzonych do wspólnego seksu ludzi. Do kapitulacji rozsądku może jedynie doprowadzić odpowiedni poziom dopaminy, hormonu szczęścia i noradrenaliny, która jest w stanie odłączyć racjonalne i zachowawcze myślenie ośrodków zdominowanych przez rozum i wyrzuty sumienia. Pomiary prądów mózgowych podczas badań laboratoryjnych rejestrujących pracę mózgu i poszczególnych organów podczas gry miłosnej umieszczonych w tomografie komputerowym kobiety i mężczyzny, dowodzą, że wzmożona powódź hormonów skutecznie zmniejsza kombinację obronną ośrodków racjonalnego myślenia, pozbawiając normalnej aktywności czynniki zachowawcze. Rozsądek, uwikłany w ostateczną decyzję, w powodzi hormonów, zmęczony wielokrotnymi próbami, gdzie ośrodki odwagi ścierają się z wezbraną falą uczucia i chęcią zaspokojenia uwolnionych żądzy, przestaje reagować zdominowany wezbranym triumfem pożądania nęconego specjalnym ośrodkiem nazwanym przez naukowców "centrum wynagrodzenia". W potoku stymulujących substancji, centrum wynagrodzenia wysyła…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych