Wróć do katalogu

Niedosyt

Wiem,że rozważania nad futbolem to ... ... ..., ale nie mogłem się oprzec

mad2, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Tak trochę na marginesie rozgrywanych właśnie mistrzostw świata w piłce nożnej. Mówi się, w zasadzie tak jest, że bramki, gole, są kwintesencją piłki nożnej. Że są one jej solą. Że są one jej pieprzem. Że w całej duchocie spotkania jaką jest taktyka, budująca z trudem, mozołem, często powoli i nieładnie, nieatrakcyjnie i surowo akcję mającą przynieść sukces, gol jest otwarciem okna. Wietrzeniem. Natlenianiem. I tak jest. Zgadzam się z tym. Westchnienie tłumu, które obiega stadion w pierwszych mikrosekundach po strzeleniu przypomina pierwszy haust powietrza łapany przez topielca, który po pięciominutowej resuscytacji wypluwa litr wody. Wiatr, który wydaje mi się zawsze zrywa się huraganem po załopotaniu piłki w siatce, bo kamery się trzęsą, a przekaz telewizyjny się chwieje, przypomina ten, który w upalny, lepki dzień, pcha w końcu z mocą firankę twego balkonowego okna, przebija ją i zahłystuje cię intensywnym zaskoczeniem świeżości, a później dmucha co chwilę chłodząc twą twarz. Uczucie satysfakcji jest pełne. Nabrane, rozpiera twoje płuca do granic. Nałykałeś się go tyle, że musisz je natychmiast z siebie wyrzucić, wykrzyczeć. Choćby wytchnąć, wypuścić. A potem cieszyć… Ale, ale. Ja tak naprawdę nie o tym. Ja o czym innym. Nie o satysfakcji, nie o spełnieniu. Wręcz odwrotnie. Ja o poprzeczce. Takiej, uderzonej z daleka. Z trzydziestegoktóregoś metra. Na nic tak nie czekam jak na nią. Nic tak nie uwielbiam. Dlaczego…? Gdy widzisz strzał, gdy przewidujesz tor lotu, już w tym momencie przygotowujesz się na gola. Już nabierasz powietrza w płuca. Już zbierasz…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych