Notatniki ze słodkiej emigracji
Jest to krótki felieton/recenzja poświęcona twórczości Frances Mayes oraz Petera Mayle napisany dla portalu Polemizuj z kulturą (polemizuj.com).
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Notatniki ze słodkiej emigracji. O wspomnieniach z życia na południu Europy
Książki opisujące rozkosze życia na południu Europy to już standard w wyposażeniu wielu wydawnictw. Jest coś takiego w słonecznych krainach basenu Morza Śródziemnego, iż wszystko, co się w nich rozgrywa wydaje się ciekawsze, piękniejsze, lepsze. Miłość jest bardziej romantyczna i namiętna, jedzenie smaczniejsze, krajobrazy cieszące oko, a ludzie inspirujący. Nic tylko wyprowadzać się, by w końcu móc doświadczać pełni życia.
Wśród pisarzy oraz czytelników tego typu literatury wielu wprowadza jeszcze wewnętrzne rozróżnienie na fascynację europejską i amerykańską – ta druga potrafi być (według mieszkańca starego kontynentu) naiwna, drażniąca i nieczęsto zachwycająca się elementami, które dla nas Europejczyków nie są niczym niezwykłym – jak antyczne amfory znajdowane w ogrodach podczas kopania studni czy domy liczące więcej niż trzysta lat.
Sporo Amerykanów/ek – zachłyśniętych wyidealizowanym obrazem stylu życia na południowych krańcach naszego kontynentu – namiętnie tworzy romantyczne opowieści o rozpoczynaniu życia od nowa i odkrywaniu siebie, wzbogacone pasjonującymi wątkami miłosnymi. Większość z tych historii to opowieści dla znudzonych kur domowych, niewiele różniące się od niżej ustawionych w hierarchii literatury popularnej harlequinów. Oczywiście i takie przykłady znajdziemy również wśród europejskich pisarzy. Są jednak pewne tytuły, które niewątpliwie wyróżniają się w tym kole adoracji basenu Morza Śródziemnego stylem pisania oraz wyborem treści.
Pod słońcem Toskanii większość mieszkańców naszego kraju zna wyłącznie pod postacią filmu bardzo luźno opartego na książce o tym samym tytule. Z góry chciałabym przestrzec kolejne fanki romantycznych historii, które będą szturmować biblioteki i księgarnie po następnej emisji tego obrazu w telewizji – bardzo się zdziwicie oczekując romansu à la Tysiąc dni w Wenecji, gdyż film i książka prócz epizodycznych rzeczy nie mają ze sobą nic wspólnego.
Autorka tej pozycji – Frances Mayes – należy do pisarzy, którzy prowadzą (tak zwane przeze mnie) notatniki ze słodkiej emigracji. Są to zbiory opowieści osób, które zdecydowały się przenieść do obcych krajów (nierzadko leżących na innych kontynentach), by tam zacząć nowe życie. Zwykle są już w wieku średnim, spełnieni zawodowo, z odchowanymi dziećmi i spłaconymi hipotekami za domy. Jeśli zaś na cel swojej emigracji wybierają basen Morza Śródziemnego – to zakochali się w tych terenach w trakcie wakacyjnych wojaży, na długo przed wykiełkowaniem pomysłu o przeprowadzce. Zachłyśnięci wizją pięknego oraz prostego życia południowej Europy, decydują się w końcu wykonać najbardziej zwariowany krok w ich życiu, zmieniając je o 180˚ i kupując dom w wymarzonej Toskanii, Prowansji, Grecji czy Hiszpanii. Jest to oczywiście posiadłość do remontu, który zwykle staje się inspiracją do rozpoczęcia pisania historii godnych podzielenia się z resztą świata.
Notatniki ze słodkiej emigracji zawierają różnego rodzaju treści zamieszczane wedle uznania przez ich autorów. Frances Mayes odkrywanie życia na toskańskich wzgórzach opisuje przez pryzmat ludzi, historii oraz sztuki z nimi związanych. Należy tutaj wspomnieć, iż autorka książek Pod słońcem Toskanii, Bella Toskania oraz Codzienności w Toskanii wykładała na Uniwersytecie w San Francisco kreatywne pisanie, a przed wydaniem tytułów o życiu we Włoszech miała na swoim koncie eseje, wiersze oraz książkę o rodzinnej Georgii. Była zatem silnie związaną ze światem literackim i sztuki, co wyraźnie widać w jej stylu pisania. Książki są pełne odniesień do włoskiej sztuki oraz literatury, a sama Mayes dzieli się z czytelnikami przemyśleniami odnośnie pozycji, po które sięga przez wszelkie ich powiązania z tą krainą.
Całość natomiast uzupełnia o przegląd lokalnej kuchni podzielonej na okres zimowy oraz letni. Autorka nie tylko chce przekazać swoje doświadczenia, emocje oraz przemyślenia związane z życiem we Włoszech, ale również umożliwić czytelnikom posmakowanie potraw z tych słonecznych wzgórz, zamieszczając całe strony toskańskich przepisów. Powiedzenie przez żołądek do serca zaczyna za sprawą jej historii
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Lizzy88
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…