Obce ciało
Opisu brak.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Widziałem ją nago niejednokrotnie. Właściwie, to jej ciało przestało przede mną skrywać jakiekolwiek tajemnice, kiedy pół roku temu najzwyczajniej poprosiłem ją o to, abym mógł się jemu przyjrzeć w całości, z bliska. Chciałem je zbadać. Chciałem dokładnie przeanalizować układ znamion na jej ciele, poznać dokładne miejsca brązowych planet, potocznie, a może i fachowo zwanych pieprzykami. Ich konstelacje bardzo często tworzą niezwykłe układy, które można analizować na wszelkie różne sposoby. Pochodzenie blizna na dłoniach, przedramionach, kolanach; nie były mi obce. Każdy ślad na jej ciele stanowił osobną historię, której z wypiekami na twarzy oczekiwałem. Z lubością przysłuchiwałem się kolejnym opowieściom dotyczącym szramy na łokciu, delikatnego draśnięcia na linii lewej łopatki. Kilka wypadków, kilka niezawinionych błędów, czysta nieuwaga, która stworzyła historię i topografię cielesnych udziwnień umiejscowionych na jej skórze. To było pół roku temu. Zadziwiające, że jej ciało od tamtej pory nadal ewoluuje. Myślałem, że już nic mnie nie zaskoczy, że żadne znamię, czy blizna nie okaże się dla mnie niespodzianką. Wielki błąd. Wielkim błędem jest myślenie o człowieku w kategoriach istoty, która nie podlega przeistoczeniu. Grunt rozwoju psychicznego w tym wypadku stanowi inną kwestię. Teraz, co mam nadzieję zauważyliście, skupiam się na prymitywnym aspekcie cielesnym. Prymitywnym, zewnętrznym, acz w niektórych przypadkach pięknym. Ciało kobiety jest piękne. Wrócę jednak do moich analiz układu blizn, znamion i przebarwień na jej skórze. Czekała na mnie. Nie obchodziliśmy żadnego święta. Nie chcieliśmy
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil mamaczita
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…