Oczarowana:Dar---Rozdział 1:Wolna Droga
Nastoletnia Maja staje w obliczu nieznanych jej do tej pory sytuacji. Odkrywa mroczną prawdę o sobie,jak i o swoich bliskich. Starają jej się w tym pomóc matka, babcia i tajemniczy Greg. Z biegiem czasu dostrzega, że ludzie którzy mieli jej pomóc są
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Zadzwonił budzik. Maja powoli zaczęła otwierać oczy. To był pierwszy dzień w nowej szkole. Gimnazjum. Samo to słowo budziło w niej nieprzyjemne emocje. Słońce, które zaglądało przez okno również nie powprawiało jej nastroju. Mieszkała w Rozdoli dopiero kilka tygodni. Przeniosła się tu z mamą i babcią z Lisiej Góry, koło Tarnowa. Rodola nie była miastem, ale dobrze rozwiniętą wsią. Były tu sklepy, kościół, kawiarnie, a co najgorsze gimnazjum. Maja nie rozumiała dlaczego mama wraz z babcią ściągnęły ją na tą wieś, a najbardziej ciekawiło ją skąd wzięły pieniądze by kupić tu ziemię. Ubrała się i zeszła na dół, gdzie w kuchni były już mama i babcia. -Cześć, kochanie. Gotowa na pierwszy dzień?- zapytała przyjaźnie mama. -Muszę tam iść?- zapytała Maja. -Kochanie rozmawiałyśmy już o tym. Musisz chodzić do szkoły. -Ale czemu tu? Czemu wyjechałyśmy? Miałam tam przyjaciół, znajomych, a wy to wszystko zniszczyłyście. -Zrozum. Musiałyśmy to zrobić ze względu na ciebie. -Posłuchaj mamy- wtrąciła się babcia.- Ona wie co jest dla ciebie dobre. Przecież kontaktujesz się ze znajomymi przez internet i telefon. Wierz mi, widać to po rachunkach. -Pójdziesz do szkoły i poznasz nowych ludzi- powiedziała mama. -Ok. Pójdę do tej głupiej szkoły. Będę siedzieć tam przez osiem godzin i męczyć się, bo nikogo tam nie znam. -Ale poznasz. Jakie masz dzisiaj lekcje?- zapytała mama. -Niemiecki, matematyka, religia, historia, taniec, polski, biologia i w-f- wymieniła. -Wzięłaś wszystko? -Tak, ale skoro muszę tam chodzić to powinnam już iść, bo się spóźnię. -To do zobaczenia. Gimnazjum nie znajdowało się nie daleko od domu Mai. Spacerkiem mogła dojść tam w piętnaście minut.
*** Pierwsze trzy lekcje upłynęły bezproblemowo. Na niemieckim podzielili ich na grupy. Usiadła w pierwszej ławce, a obok niej Ola Biały. Potem były matematyka i religia, na których siedziała sama. Kiedy zadzwonił dzwonek na lekcję historii uczniowie weszli do klasy. Maja ponownie zajęła miejsce w pierwszej ławce, ale tym razem ktoś obok niej usiadł. Był to Dawid. Nie widziała go jeszcze w szkole, bo nie pojawił się na pierwszych lekcjach. Powtarzał pierwszą klasę. Miał rozczochrane włosy, luźną koszulę w kratę, luźne jeansy i sportowe buty. -Cześć. -Cześć- odpowiedziała nieśmiało na jego powitanie. -Wolne? -Tak. -Jestem Dawid. -Maja- podała mu rękę. -Przygotuj się na lekcję wiejącą nudą. -Co? -Dziewczyno na jakim ty świecie żyjesz? Teraz jest historia, a klasy pierwsze w tym roku bierze pan Adam Łęcznar, który na lekcjach mówi tylko o tym czego nikt i tak nie zrozumie, a jak ktoś rozumie to znaczy, że jest albo jest kujonem albo jest mną!- oznajmił Dawid. -To znaczy? -To znaczy, że nie wiesz dlaczego powtarzam klasę- westchnął.- Rok temu byłem chłopakiem, który chce jak najszybciej opuścić tą beznadziejną szkołę, więc uczyłem się. Brałem udział w kilku konkursach, w kilku byłem finalistą,niestety to wszystko zniszczył mój występ, a dokładnie mówiąc było tak: miał odbyć się apel z okazji dnia nauczyciela. Mój były wychowawca wybrał mnie do napisania piosenki, w której miałem opisać krótko nauczycieli. Oczywiście wtedy mi ufał, więc nawet nie przeczytał tego co napisałem. Wyszedłem na środek ozdobionej sali gimnastycznej i zacząłem śpiewać. Jak się później okazało nauczycielom nie spodobała się moja piosenka. Nauczyciele zostali skopromitowani przez pierwszoklasiste. No może, prócz pana od w-f, którego nazwałem najbardziej seksownym mężczyzną w całej szkole- zakończył swój monolog. -I przez to cię nie przepuścili? -Tak jest. -Dawid! Może chcielibyście podzielić się rozmową z klasą?- zapytał nagle nauczyciel. Maja była tak zauroczona Dawidem, że nawet nie zauważyła kiedy pojawił się w klasie. -Nie, proszę pana- odpowiedział Dawid.- Ale dziękujemy za propozycję! Uczniowie się roześmiali, ale nauczyciel nie wyglądał na zadowolonego. Kiedy wszyscy umilkli, westchnął i odwrócił się do tablicy. Dawid:jeden punkt, nauczyciel, który chciałby być tak inteligentny jak Dawid: zero punktów.
*** Tymczasem w domu Maji, mama gotowała obiad, gdy nagle usłyszała dzwonek do drzwi. Wytrzepała ręce z mąki i poszła otworzyć drzwi. Gdy je otworzyła zobaczyła wysokiego mężczyznę, z kilkudniowym zarostem, ubranego w jeansy, t-shirt, koszulę, która zaskakująco dobrze komponowała się z błękitnymi oczami mężczyzny, na koszule nałożoną miał marynarkę. W ręku trzymał walizkę. -Emilia. Powitał kobietę zabawnym uśmiechem i bez zaproszenia wszedł do domu. Zamknęła za nim drzwi. -Od kiedy to pukacie? -Pomyślałem, że może lepiej by było gdyby ktoś przypadkiem zobaczył, jak otwierasz mi drzwi i wpuszczasz do domu. -Nie wpuściłm cię, sam wszedłeś. Jak zawsze. -Powiedziałyście jej? -Nie, ale powiemy. -Kiedy? -Musimy ją przygotować. Greg, ona ma dopiero czternaście lat-oznajmiła. -Wiem, że dla ciebie to trudne, ale skoro sprowadziłyście ją do domu to powiedzcie jej. Za kilka dni wrócę do niej i wtedy, nawet jeśli nie będzie wiedziała…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil AnneDeVill
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…