Ostatni
.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
"I już weekend, byle wytrzymać do trzynastej" - pomyślała. Był piątek dzisiaj raz dwa będzie w domu. Szybko wstała, pościeliła łóżko i bez specjalnego makijażu wyszła do szkoły. Nie musiała go nawet robić. Dagmara była ładną, inteligentną siedemnastolatką. Podobała się chłopakom nie tylko w swoim wieku, mogła mieć praktycznie każdego. Ale nie miała, była troszkę nieśmiałą osóbką. Była trochę tym faktem załamana, większość jej znajomych miało chłopaków czy dziewczyny. Czasami było jej bardzo smutno kiedy przechodziła sama przez park, a na ławeczkach siedziały zakochane pary i czule się ściskały. Dagmara starała się unikać takich miejsc, żeby tylko nie myśleć o tym że jest samotna. I ten weekend też zapowiadał się tak jak inne do tej pory. Przyjdzie do domu, zaparzy sobie dobrej herbaty i zanurzy się w swoim ulubionym świecie literatury. Zawsze tak robiła i nawet szczerze to lubiła. Przerwa. "Jeszcze tylko godzinka." - myślała - "Jeszcze godzinka i do domku." - Daga, Daga. Usłyszała głos z głębi korytarza. Dwie nienagannie ubrane dziewczyny podeszły do Niej. - Daga, widzę że Ty chcesz się zanudzić na śmierć - powiedziała to wyższa z Nich. Były to Agnieszka i Beata, dwie najlepsze przyjaciółki Dagmary. - Zabieramy Cię dzisiaj do Extasy - zaproponowała Beata. Była to jedna lepszych dyskotek w mieście. - Niee, dzięki dziewczyny ale wiecie że nie lubię takich miejsc, źle się tam czuję - wykrzywiła się. - Chodź, poznasz może jakiegoś przystojnego chłopaka - dodała Aga - No chodź, nie rób nam tego - powiedziała to takim głosem, jakby miała się rozpłakać. - No sama nie wiem, nawet nie mam co na siebie włożyć - odrzekła. Tak naprawdę powodem dla którego nie chciała iść, nie było brak odpowiedniego stroju, ale to że po pierwsze pójdzie tam sama, Aga i Beata mają chłopaków, a po drugie tyle par oczy będzie się w Nią gapić a Ona będzie się czuć jak osaczona. Nie lubiła tego uczucia. - No Daga, nie daj się prosić - upierała się Beta - Będzie naprawdę ekstra, zobaczysz, zawsze jest. - Nooo, chodź, może poznasz w końcu kogoś fajnego - jeszcze raz wtrąciła Agnieszka. "Może i One mają rację, może powinnam się w końcu przełamać, pójść na całość, zaryzykować, nic nie mam do stracenia" - Dobra dziewczyny, wygrałyście. Idę - powiedziała to z uśmiechem na twarzy. - Super - powiedziały to prawie jedocześnie Beata z Agą. - Wpadniemy o dwudziestej, tylko czekaj na nas - zaśmiała się Beata. Była juz gotowa kiedy zadzwonił dzwonek. Pośpiesznie otworzyła drzwi. - Gotowa ? - Tak, jeszcze tylko włosy poprawię. - Chodź, Twoje włosy są ok.
****
Kiedy dotarły ma miejsce Dagmara doszła do wniosku że tutaj było prawie tak samo jak myślała, z tym że było dwa razy więcej ludzi niż w swoich wyobrażeniach. Dwie pozostałe dziewczyny od razy zacząły szaleć na parkiecie zostawiając Dagmarę samą i zagubioną. Musiała się oswoić z tym miejscem. Na rozluźnienie zamówiła sobie coś w barze. Stała tak i wpatrzona w bawiący się tłum popijała to co przed chwilą kupiła. - Cześć - zawołał ktoś - Zatańczysz? Tym kimś okazał całkiem przystojny chłopak. Zaniemówiła. - Zatańczysz?! - powtórzył, myśląc że muzyka zagłuszyła jego pytanie. - Dobra, czemu nie - odpowiedziała odkładając swój napój. Uśmiechnęła się i weszła z nieznajomym na parkiet. - Na imię mam Darek. A Ty ? - Dagmara, miło mi Cię poznać. - Mnie również. To na razie im wystarczyło. Długo ze sobą tańczyli, to w jakiś sposób pozwoliło się im trochę do siebie zbliżyć. - Może wyjdziemy gdzieś odpocząć chwilkę ? - Masz rację, już trochę rozbolały mnie nogi - zaśmiała się. On tylko się uśmiechnął. Wyszli przed dyskotekę i usiedli na pobliskiej ławeczce. Noc…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Queen of the Darkness
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…