Wróć do katalogu

Pada śnieg, pada śnieg....

Niech tytuł nie myli, bo to nie opowiadanie świąteczne... Bohaterka Służby Zdrowia nieco wcześniej.

ankis, opublikowano , 6 min czytania, 3,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Szukała kogoś, by iść się wypłakać. I już nie potrzebowała nikogo. Cały swój żal mówiła do ściany, która co prawda nie słuchała, i przynajmniej nie przerywała. Dotykając tafli mokrego lustra, całą swoją wściekłość, wszystko, co czuła, układała w prosty gest płaczu. A lustro tylko ją przedrzeźniało, ale ona o wiele bardziej wolała zobaczyć swoją zapłakaną bliźniaczkę przed sobą, niż zatroskaną twarz kogoś, kto nie umiał zrozumieć jej uczuć. Siedząc tak, poczuła, że nie jest sama. Ktoś zapalił światło. Nie widziała, nie chciała widzieć... Odwróciła się tyłem, aby ukryć łzy, i czekała, aż ten ktoś wyjdzie. Nie usłyszała trzasku drzwi. Ani ich skrzypienia. Nie zostały znowu zamknięte. -Agata?- Spytał ktoś. Była już tak senna, tak ociężała, tak... Zapłakana, że nie rozpoznała głosu. A przecież go dobrze znała. -Agata... Co ci jest? Poczuła na ramionach dwie dziewczęce ręce i próbowała je odtrącić. Dziewczyna siadła na materacu, obok niej. Agata nawet nie trudziła się, by na nią spojrzeć. Wiedziała, co ujrzy: troskę, przyjaźń. Tylko jedna z jej koleżanek była na tyle naiwna, by się do niej zbliżać podczas jej depresji.

-Co ci jest? Agata?- Spytała z troską. Agata odsunęła się od niej. Zachowaniem dawała jej znać, żeby odeszła, ale Klara była uparta. Najbardziej uparta z jej "przyjaciółek". -Agata, powiedz! -Nie. Klara, odwal się. Nic nie wiesz.- Powiedziąła chłodno Agata. Klara naciskała, aby coś wyjaśniła. Niemal błagała. Ale Agata po raz kolejny zaprzeczyła i Klara musiała podjąć drastyczne kroki. Kiedy Klara stwierdziła, że idzie po Piotrka, w którym Agata od dawna była zakochana, myślała, że wygra. Myliła się. Niektóre wyarzenia potrafą tak zdołować, że nawet miłość traci sens. -Nie ośmielisz się- usłyszała od przyjaciółki. -Zakład? -Jeśli się ośmielisz... Jeśli to zrobisz... -Zadygotała ze złości. -Już naprawdę nie będę miała powodu, by dalej żyć. -Agata... -wyjąkała Klara. -Ty..? Myśli samobójcze? Co cię opętało, girl?! What... What..- Zabrakło jej angielskich słów, by opisać, jak ją zdumiała tamtym zdaniem.

Kiedyś- teraz wydawało jej się tak dawno- zafascynowane angielskim stwierdziły, że aby go poćwiczyć, będą go używały na codzień. Będą próbowały wyrażać nim jak najwięcej potrafią. Przysięgała to Agata, Klara, Lena i Danuśka.

-Chcesz wiedzieć, co się stało?- Warknęła Agata. -Spytaj Leny, sądzę, że ona ci opowie ze szczegółami. Przecież to twoja przyjaciółka... -Nikt, kto nie jest twoją przyjaciółką, nie będzie moją. -Oświadczyła Klara. Agata zdumiała się- oczekiwała, że Klara spyta się, czemu Lena nie jest też jej przyjaciółką. Nie zawiodła się jednak. Po chwili Klara dodała ciszej: -A czemu nie

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych