Wróć do katalogu

Pierwsza randka

Idę o zakład, że każdy z was był już na swojej pierwszej randce...

Constantine11, opublikowano , 12 min czytania, 3,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

SCENA 1 Napisy początkowe

SCENA 2 Klasa szkolna. Dzień.

Widzimy łąkę, na której siedzą dwoje osób: Igor i Klara. Obraz jest lekko rozmyty, co sprawia wrażenie snu. Igor i Klara rozmawiają ze sobą, śmiejąc się co chwilę. W końcu Klara, przybliża się Igora, jakby chciała go pocałować. Nagle zza kadru słyszymy niewyraźne wołanie: Igor! W tym momencie kamera przenosi się do klasy ( obraz nie jest już rozmyty ). Widzimy Igora, który leży na ławce i śpi. Znów słyszymy wołanie zza kadru: Igor! Tak to nauczycielka Igora, woła go do odpowiedzi. NAUCZYCIELKA – Igor! Wezwałam Cię do odpowiedzi! Igor podnosi się z ławki. Rozgląda się niepewnie po klasie; jeszcze się w pełni nie obudził. Nagle, kolega siedzący z nim w ławce szturcha go, szepcząc mu do ucha: KOLEGA IGORA – Idź, zostałeś wezwany do odpowiedzi. Dopiero teraz Igor odzyskuje trzeźwość umysłu. Wstaje z ławki i idzie w kierunku biurka pani nauczycielki. W końcu staje przed obliczem, jego historyczki. NAUCZYCIELKA – Dobrze, panie Igorze. Proszę mi powiedzieć, kto jest legendarnym założycielem Rzymu? Na twarzy Igora pojawia się grymas niezadowolenia. Patrzy na klasę, a jego wyraz twarzy mówi: „Podpowiedzcie mi!”. Pani nauczycielka spogląda co chwilę na Igora, wzrokiem pełnym satysfakcji. NAUCZYCIELKA – Nie wiesz? To może z innej beczki. Kiedy Rzym został założony? Igor znów spogląda na klasę, z tą samą prośbą na twarzy. Pani nauczycielka wpisuje coś do dziennika i znów mówi, tym razem nieźle rozzłoszczona: NAUCZYCIELKA – Jeden chłopcze! Następnym razem się naucz! Przynieś mi dzienniczek. Igor podchodzi do torby, wyciąga z niej dzienniczek, poczym znów podchodzi do biurka nauczycielki. Słyszymy dzwonek.

SCENA 3 Droga z domu do szkoły. Dzień

Jest piękny, słoneczny dzień. Igor wraz z kolegą z ławki wracają do domu. Po drodze mijają ich inni uczniowie oraz ludzie. Od czasu do czasu widzimy samochód. Igor z Kubą ( tak nazywa się jego kolega z ławki ) rozmawiają. KUBA – Znów Klara? Igor jest wyraźnie zasmucony. IGOR – Tak, niestety. Powiedz mi jakie ja mam u niej szanse? Jest 2 lata starsza, należy do szkolnej elity... Ech ciężkie jest życie. Kuba klepie Igora po ramieniu i też przyjumuje smutny wyraz twarzy. KUBA – Nie martw się. Nie ona pierwsza i nie ostatnią. Na pewno za niedługo poznasz fajniejszą dziewczynę, a o Klarze całkowicie zapomnisz. IGOR – Wątpię. Chłopcy idą przez chwilę w milczeniu. Ciszę przerywa głos zza kadru: Igor! Igor momentalnie się odwraca. To Klara biegnie w jego stronę. Kuba szepcze mu do ucha: KUBA – Powodzenia. Kuba odchodzi, a do Igora podbiega Klara. KLARA – Cześć Igor. Igor jest wyraźnie wniebowzięty, ale jednocześnie niepewny i speszony. W końcu wahającym się głosem mówi: IGOR – Eee... Cześć. Klara i Igor po krótkiej przerwie znów idą w stronę domu. Igor, co chwila spogląda na Klarę, a ta za każdym razem gdy to zrobi, uśmiecha się do niego. KLARA – Igor, co robisz dziś po południu? Igor aż zatrzymuje się z wrażenia i robi się cały czerwony, co wywołuje u Klary zdziwienie. IGOR – Eee... Ja... Znaczy ten... No... Siedzę w domu. Klara o krok zbliża się do Igora. Są już całkiem blisko. Igor głośno przełyka ślinę. Jest wyraźnie przestraszony. KLARA – To może pójdziemy do kina, a potem może na kolację. Igor cały zlewa się potem i jeszcze bardziej się zaczerwienia. IGOR – No właściwie to czemu by nie. Teraz mamy trzecią spogląda na zegarek, to bądź w parku pod „Jaworem miłości” o 4. Klara klaszcze w ręce, a jej twarz wskazuje, że wyraźnie się cieszy. KLARA – No to do zobaczenia. Pa Igor! Klara macha Igorowi na pożegnanie poczym podbiega do grupy dziewczyn. Igor nadal stoi jak wryty. W końcu mówi sam do siebie. IGOR – Igor ty przystojniaczku. Igor podciąga spodnie, wzdycha głośno i idzie w kierunku domu.

SCENA 4 Przedpokój w domu Igora. Dzień Igor wchodzi do domu. Zrzuca torbę i kładzie ją przy drzwiach. Nagle z kuchni wychodzi jego babcia. BABCIA – Och, witaj Igorku, moje ty pimpi – pimpi. Babcia ściska Igoka niemiłosiernie, co wywołuje na jego twarzy grymas niezadowolenia. IGOR – Cześć babciu. Za godzinę idę z kolegami do kina. Aha, i pożyczę od wujka tę jego koszulę. Wiesz, którą, tą co dostał od ciebie na urodziny. Igor już chce odejść na górę, do swojego pokoju, gdy babcia pyta i łapie się pod boki. BABCIA – Koszula? A po co ci ona? Masz mało ubrań? Igora trochę zatyka. Zupełnie nie wie co powiedzieć. Na jego szczęście dzwoni telefon. IGOR – Odbierzesz babciu? Ja pójdę się przygotować. Igor idzie do góry, a babcia podchodzi odebrać telefon. BABCIA – Halo? A cześć Gienia, co u ciebie?

SCENA 5 Pokój Igora. Dzień

Igor wchodzi do pokoju. Jest tam straszny bałagan. Porozrzucane ubrania, pojedyncze kartki na biurku i w dodatku nie pościelone łóżko. Igor, chwyta do ręki skarbonkę w kształcie świnki, która stoi na zawalonym rupieciami biurku, odrzuca kołdrę na bok, poczym siada na łóżku. Otwiera skarbonkę i wysypuje z niej pieniądze, które łącznie dają kwotę 120 zł. IGOR – No no no... Trochę się tego uzbierało. 3 dychy na bilety, 2 na popcorn i colę. No powinno wystarczyć. Igor wychodzi z pokoju, a obraz się zaciemnia. Pojawia się biały napis: 30 MINUT PÓŹNIEJ. Ekran się rozjaśnia i znów widzimy pokój Igora. Chłopiec wchodzi do pokoju, ale już ubrany, poczesany i wyperfumowany. Sięga po 120zł, leżące na łóżku, wsadza je do portfela, a portfel chowa do tylniej kieszeni spodni.

SCENA 6 Przedpokój w domu Igora dzień.

Igor schodzi z góry. Szybko ubiera buty i już chce wyjść z domu gdy nagle słyszy za sobą głos babci. BABCIA – Do kina z kolegami taki elegancki? A jak pachniesz! Mów gdzie naprawdę idziesz. Igor unika spojrzenia babci. IGOR – Ja ten... Wzrok Igora w końcu spotyka się z przeszywającym wzrokiem babci. IGOR…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych