Wróć do katalogu

Po drugiesj stronie lustr 3 Rozdział IV Kamienie

Główny bohater idzie porozmawiać z kamieniami.

Marius, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Rozdział IV Kamienie

Tego dnia chciał porozmawiać z Martą. Czuł, że musi jej opowiedzieć o swoich wątpliwościach. Dręczyły go wciąż myśli o tym co razem przeżyli. Tyle wspólnie spędzonych chwil poszło na marne. Zastanawiał się co ona teraz robi. Gdzie jest i dokąd zamierza pójść ? Czuł, że jest szczęśliwa z jego sobowtórem. Nie był jednak do końca przekonany o tym, co czuje jego nowa współpracowniczka. Po tym co zobaczył mógł mieć mieszane uczucia, co do jej drogi życiowej. Pamiętał jak mówiła mu, że pragnie zostać dziennikarką. Pamiętał jak rozmawiała z nim na gg. Opowiadała mu o swoich problemach. Pamiętał, że wcześnie rano wstawała, bo jeździła z rodzicami na targ do Bodzentyna. Tam sprzedawała warzywa. Pamiętał jak spotkał ją w mieszkaniu w Kielcach. Wynajmowała je z siostrą cioteczną. Wtedy akurat wypakowywała pomidory. Siostra cioteczna zachęcała go, by spróbował pomidorów. Pomidorów od Marleny. Pamiętał jeszcze ich smak i kształt. Były to duże dojrzałe pomidory. Stały w kuchni. W dużych drewnianych skrzynkach. Były trochę kwaśne. Pamiętał jak stał z nią na przystanku. W Kielcach na dworcu busów. Przy pierwszym stanowisku. Już wtedy rozpoczynała swoją ścieżkę kariery. Kiedy z nim rozmawiała, w ręce trzymała dwa telefony. Odbierała na zmianę raz telefon w lewej ręce, drugim razem ten, który znajdował się w prawej. Przepraszała, że nie może z nim porozmawiać. W przerwie pomiędzy odbieraniem telefonów coś do niego mówiła. Nie pamiętał co. Pamiętał tylko jak co trochę rzucała- ‘Przepraszam Mariusz. Muszę odebrać’. Potem następował ciąg rozmowy telefonicznej z jakąś osobą. Dzwoniły głównie kobiety. Ona jak zwykle rozmawiając uśmiechała się od ucha do ucha. Była bardzo optymistycznie nastawioną osobą do życia. Przywoływał w pamięci kolejne obrazy ze wspólnych spotkań, jakby tworzył hipertekst poetycki. Coś w rodzaju Gubione/Znalezione Ewy Michalskiej. Pamiętał jej opis umieszczony na stronie http://www.ha.art.pl/wydawnictwo/nowe-ksiazki/3110-gubioneznalezione.html , na której opisywała…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych