Wróć do katalogu

Początek rejsu

Początek długiej historii o niezwykłym rejsie, pełnym przygód, choć niemało będzie też problemów miłosnych i groźby stryczka

Kapitan Joanna, opublikowano , 7 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Wiatr zadął w żagle. Kapitan z zadowoleniem patrzył, jak ląd staje się coraz mniejszy i mniejszy, aż w końcu zewsząd otaczało go morze. Stał przy sterze swojej wspaniałej jednostki. Kupił ją za skarb, który znalazł na Isla del Gato. Okręt był typowym galeonem o trzech masztach i pięknym galionie; na rufie zaś znajdowała się wymalowana nazwa statku "Joanna". Pochodziła ona od Joanny d'Arc, okręt jednak bynajmniej nie pływał pod banderą Francji- nie posiadał barw, jednak pochodzenie załogi i kapitana było najprawdopodobniej angielskie. Kapitan był doświadczonym wilkiem morskim, i to jedna z niewielu rzeczy, które są o nim pewne. Posiadał on siostrzeńca, czarnowłosego Jamesa, który żeglował wraz z nim. Marynarze domyślali się, iż żona kapitana zmarła lub zaginęła, a mimo iż on sam nigdy nie splamił się piractwem bez jakiejkolwiek poważnej przyczyny, poszukiwany był przez rozmaite kraje. Miał liczną załogę, bowiem zyskał powszechny szacunek, mimo domniemanych występków. Zdarzali się jednak i tacy, którzy mu nie ufali, lecz nigdy nie doszło do buntu. Co do jego przeszłości, krążyły rozmaite opowieści nawet wśród pospolitych szczurów lądowych. Mawiali, jak to pokonał dziesięć potworów morskich, zatopił setki okrętów, wymordował ludność w portach i wiele innych, lecz niemal żadna nie była prawdziwa. Wiadome było, że poprzedni okręt kapitana wpadł w objęcia Neptuna razem z większością złota. Jak już zostało wspomniane, kapitan nie był piratem, atakował jedynie w ostateczności. Kraje nie mogły znieść jego niezależności od państw. Kapitan bowiem ponad wszystko wielbił morze i pływał, by pływać, żeglował, by żeglować. James również chciał do końca życia widzieć codziennie fale i horyzont, a jego wuj zawsze służył mu radą. Przyjaźnił się z kilkoma majtkami, znał też dosyć dobrze Dona, dzielnego marynarza, lecz kiepskiego żeglarza, bowiem on, mimo niewielkich umiejętności, także kochał morze. * * * Był to około trzeci tydzień rejsu, gdy James po doskonaleniu fechtunku, na którym znał się doskonale, wyszedł na dziób. Wytężył wzrok na morze. -Człowiek za burtą!- wrzasnął po chwili. Natychmiast zbiegli się marynarze i kapitan, który rozkazał natychmiast wciągnąć go na pokład. Człowiek okazał się być około 16-letnim młodzieńcem, rówieśnikiem Dona; James z kolei liczył sobie rok więcej od nich. Młodzieniec był nawet przystojny, o zmierzwionych, teraz mokrych, brązowych włosach. Miał przyjazną twarz. Po chwili, ku uldze wszystkich, ocknął się, plując na pokład wodą. -Witaj, rozbitku- powiedział kapitan. -Dzień dobry wieczór- wyjąkał zaskoczony szesnastolatek. -Jak się nazywasz?- zapytał go jeden z marynarzy. -Alan- odparł chłopak. Nie podał swojego nazwiska. -Więc witaj, Alan. Mój siostrzeniec, James, da ci coś do zjedzenia i suchą odzież- odpowiedział kapitan. Kwadrans później Alan i James poszli do kajuty kapitana. -Wchodźcie, wchodźcie- zawołał, zwijając kilka map- No, Alan, czas, żebyś opowiedział nieco o sobie! -Pochodzę z Anglii. Zostałem marynarzem. Za moją radą nie ominęliśmy sztormu, przez co niestety żagle…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych