Wróć do katalogu

„Polaczki kible myć!”

prosze o komentarze - szczere, merytoryczne...

Radunia, opublikowano , 9 min czytania, 4,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Przyczynkiem do skreślenia tych słów stała się wypowiedź jednego z internautów, który pisząc po polsku, na jednym z polskich portali wypowiadał się na temat „polaczków” i "ich" symboli narodowych. W pierwszym rzędzie zaatakował „polaczków” (z premedytacją pisane właśnie tak), którzy są „parobkami”, „złodziejami” i nadają się jedynie do „mycia kibli Niemcom”. O fladze wyraził się jako o „biało-czerwonej szmacie”, którą delikatnie mówiąc użyłby zamiast papieru toaletowego. Nie oszczędził również godła ani hymnu. Słowa pełne jadu, nienawiści i obrazy pisał ktoś, kto podszywał się pod Niemca. Wciąż nie potrafię zrozumieć jakim cudem rodowity Niemiec, tak doskonale znał język polski. Jeśli więc nie rodowity Niemiec, to kto? Czyżby ktoś, kto wychował się tutaj, a teraz mieszkał zagranicą? Pomijam fakt, że obraza symboli narodowych jest karalna.

15 sierpnia wicemarszałek Senatu Krzysztof Putra (PiS) i lider PO - Donald Tusk wybrali się na obchody Święta Wojska Polskiego do....Białorusi. Niby wszystko było zgodne z konwencjami, jednak panowie nie dostali się do Grodna, w którym już przebywał doradca premiera do spraw Polonii i Polaków za granicą – Michał Dworczyk. Temu panu również nakazano szybki powrót do Polski. Wydarzenie to Aleksander Łukaszenka skomentował: „Dali im po mordzie i słusznie zrobili”. Nie pytam dlaczego obchody naszego wojska nasi politycy chcieli uczcić w obcym kraju. To temat na osobny felieton. Przeraziły mnie jednak wypowiedzi internautów pod artykułem, który został opublikowany na Wirtualnej Polsce typu: 1.) „ŁAPY WON OD BIAŁORUSI Brawo panie Łukaszenko, na kopach tych warchołów politycznych trzeba wywalać. Czego oni chcą na Białorusi, tylko wichrzyć i zatruwać atmosferę. Popieram pana w walce z kontrrewolucją opłacaną przez imperializm amerykański. (emeryt z Gdańska 2007.08.17 22:38), 2.) Ja też popieram Łukaszenkę w jego walce z polskimi panami. Białoruś jest dla Białorusinów, nic tam po polskich wichrzycielach. (Madzia 2007.08.17 22:45), 3.) Alez wy nic nie znaczycie.....dobrze że wam na Białorusi kibli nie dali do mycia. bravo Panie ŁUKASZENKO! Kozak 2007.08.17 23:21.”

Polak, który ma za sobą piękną historię i spory zbiór literatury w dorobku z chęcią chyli głowę przed Łukaszenką - prezydentem kraju, który do czasów rozbiorów był częścią Rzeczpospolitej, później Rosji. Pierwsza niezależność ogłosiło to państwo dopiero 25 marca 1918 r. I to przy pomocy Niemiec. Wtedy to powstało formalnie niepodległe państwo, tzw. Białoruska Republika Ludowa. Republika jednak nie posiadała własnej armii. Twór ten istniał zaledwie dziesięć miesięcy do czasu gdy... w styczniu następnego roku wojska niemieckie nie opuściły Republiki. Białoruś wróciła do Rosji jako Białoruska Socjalistyczna Republika Radziecka. W roku następnym część Białorusi powraca do Polski. O niepodległości Białoruś może mówić dopiero od 1991 roku.

Osobom tak chwalącym białoruskiego prezydenta proponuję wyjazd do jego kraju. Do kraju, gdzie Internet ma być kontrolowany, a każda strona i wpis internauty przechowywany przez 12 miesięcy „dla dobra społeczeństwa i jego moralności.

Mamy wolność słowa i poglądów, mamy określone granice...kraju również. Czytając tego typu komentarze zastanawiam się gdzie nasza duma narodowa? Co się z nami dzieje i dlaczego pozwalamy innym nas nie szanować? W szkole wciąż nauczają jaki to biedny nasz kraj, bo na swoich barkach dźwigamy... Pytam co? Póki co, to dźwigamy głupotę. Każdy może nam wmówić, że jesteśmy głupi, że nic nie potrafimy, że jesteśmy złodziejami i pijakami. Nie kradnę i nie piję - pod tymi słowami może podpisać się wielu... W swoim kraju mówię po polsku – zawsze. Jeśli rozmawiam z obcokrajowcem, to w swoim kraju tylko po polsku. Niech się nauczą choć kilku słów – jako ukazanie szacunku dla nas. Nie, to po słownik.

W Izraelu pojawił się komiks, w którym brudni i wulgarni Polacy są w stanie sprzedać małą Żydówkę za wódkę. Komiks ukazał się w prestiżowej izraelskiej gazecie "Haaretz" i Izraelczycy nie widzą w tym zgoła niczego złego. Bohaterkę komiksu ratuje dobry Niemiec. Wszak wiadomo wszystkim na świecie, że „krematoria były polskie”. Nieliczna grupa polskich Żydów starała się w jakiś sposób wpłynąć na wydawcę, ale małej cichej grupki nikt nie słuchał. Gazeta nie tylko nie zamierza przepraszać (bo za co?), kryjąc się za…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych