Wróć do katalogu

Przeciw dewiacjom

Ten fragmencik to miniaturka naszego kochanego społeczeństwa

Pełzak, opublikowano , 8 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

PRZECIW DEWIACJOM-LIST PIOTRA SKARŻYŃSKIEGO

Wiśniewo 10.09.2003

Prokurator Okręgowy Prokuratury Okręgowej w Wiśniewie

dotyczy: działalności przestępczej i aspołecznej Jana Krzyżowskiego , wymierzonej przeciwko lokatorom osiedla „Świat” w Wiśniewie

Ja, Piotr Skarżyński, syn Edwarda, urodzony 1935 r. w Warszawie, niniejszym czuję się zobowiązany, jako praworządny obywatel i zasłużony dla kraju emerytowany nauczyciel Przysposobienia Obronnego, poinformować Organ, będący adresatem niniejszego pisma o miejscu przebywania zboczeńca i przestępcy podatkowego, znanego pod nazwiskiem Jana Krzyżowskiego, zamieszkałego na osiedlu „Świat” budynek 1A lokal 198. Niniejsze pismo jest wynikiem dysputy i głosem społecznym w sprawie wyżej wymienionego degenerata, którego obecność w naszej wspólnocie budzi w jej członkach słuszny lęk i sprzeciw, dlatego też wskazane byłoby, żeby Pan Prokurator osobiście zainteresował się sprawą Jana Krzyżowskiego, ponieważ w przeciwnym wypadku, w obawie o swoje bezpieczeństwo i w trosce o sprawiedliwość społeczną, mieszkańcy naszego osiedla, ubolewając nad bezradnością władz, nagłośnią problem zarówno w mediach lokalnych, jak i ogólnopolskich. Zwracamy się z żądaniem o usunięcie Jana Krzyżowskiego z naszego osiedla, ponieważ wszystkie dowody, które za chwilę wymienię, niezbicie wskazują, że osobnik ten może być psychopatycznym mordercą, który zagraża realnie naszemu życiu i zdrowiu, a nawet należeć do jakiejś sekty. Oprócz tego, co jasno wynika z obserwacji przeprowadzonej przez niezależną Komisję Osiedlową, nie posiada on żadnego źródła dochodu, który pozwalałby mu ponieść koszty zakupu i użytkowania zajmowanego lokalu, co dowodzi, że posiada nielegalne źródło dochodu i co za tym idzie, oszukuje najważniejszą instytucję w naszym kraju, tj. Urząd Skarbowy. Po tym wstępie w imieniu większej, aktywnej społecznie i zawodowo grupy mieszkańców osiedla. „Świat”, chciałbym w skrócie przedstawić główne powody zaistnienia niniejszego pisma. Jan Krzyżowski wprowadził się do naszego osiedla około roku temu, przy czym nikt z lokatorów, zajmujących lokale w parterze nie widział żadnego samochodu bagażowego , którym przewiózłby meble i inne elementy wyposażenia mieszkania. Nieliczne sprzęty typu: sprzęt TV, komputer wraz z drukarką i skanerem oraz materac, podmiot przewoził samochodem osobowym marki Mercedes, prowadzonym przez młodą kobietę, blondynkę w kabaretach i bardzo krótkiej spódnicy. Jedna z członkiń komisji blokowej, osoba stateczna i sędziwa, o bogatym doświadczeniu zarówno osobistym jak i zawodowym, jako ekspert stwierdziła, że ta młoda kobieta pachniała drogimi perfumami, na jakie w dzisiejszych czasach stać jedynie dziewczyny pracujące w usługach niepodlegających opodatkowaniu ( w chwili gdy Jan Krzyżowski został podwieziony pod budynek przez modą kobietę nasz ekspert zmuszony był wyprowadzić psa na wieczorny spacer i tylko dzięki temu mógł przeprowadzić obserwację). Tak więc całość wyposażenia lokalu byłą przewożona potajemnie, pod osłoną nocy, przy udziale osób trzecich. Dociekliwości Pana Prokuratora pozostawiam pytanie , kto o czystym sumieniu wprowadza się w tak tajemniczy sposób, jakby chciał ukryć przed przyszłymi sąsiadami stan swojego posiadania. Po wprowadzeniu się podejrzanego, zauważyliśmy również, że rzadko i nieregularnie opuszcza mieszkanie. Żeby nie być gołosłownym, oprę się o zapisy mojego dziennika z ostatniego tygodnia; poniedziałek- wyście 12.50, powrót 16.30, środa- wyjście 14.02, powrót 17.48 i, co zaskakujące , podejrzany w sobotę opuścił mieszkanie o godzinie 21.09 a wrócił dopiero w niedzielę o 10.55!. Sama nieregularność trybu dnia nie jest może tak bardzo niepokojąca, choć gorszy fakt ,że trzydziestolatek nie wychodzi do pracy o 7.00 i nie wraca do domu po 17.00 jak każdy zdrowy obywatel naszego kraju, gorzej, że nie jesteśmy w stanie ustalić , jak wyglądają kontakty Krzyżanowskiego z innymi ludźmi. Przede wszystkim, nie odwiedzają go kobiety, co może świadczyć o dewiacji…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych