Rozerwany między dwojgiem - Prolog
Opowieść jak to pewien uczeń zakochał się w dwóch chłopakach na raz... [Oparte na moich własnych przeżyciach].
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Czy wiecie jak to jest być zamyślonym i smutnym, a jednocześnie w pewnym sensie szczęśliwym? Czy wiecie jak to jest nie czuć do nikogo miłości a w końcu zakochać się w dwóch osobach na raz? Ja wiem jak to jest. Z jednej strony jest przyjemnie, no bo w końcu cieszę się, że poczułem tak silne uczucie, a z drugiej czuję się rozerwany. Jakby moje serce nie należało już do mnie, tylko jedna p[ołówka do jednego mojego zakochania, a druga do drugiego zakochania. Może jednak przejdę już do głównej części mojej opowieści...
Jak zawsze wstałem rano do szkoły. Nie obudził mnie budzik, czy mama, albo tata tylko naturalne promienie słoneczne. Mój pokój akurat był po wschodniej stronie. lubiłem taką pobudkę ale jednak czułem... tęsknotę? pragnienie? Może jednak oba czynniki wpływające na mój nastrój? Ostatnio zacząłem marzyć o obudzeniu się przy boku przystojnego, ciepłego i nieco umięśnionego chłopaka. Moje marzenia nawet wpłynęły na to, że czułem to ciepło. Jednak co dalej? Chciałem aby jego delikatne pocałunki budziły mnie, a tego nie byłem w stanie sobie wyobrazić. Moje marzenia sięgały jednak o wiele dalej. Przez to byłem przygnębiony. Co gorsza nie mogłem z nikim porozmawiać, nawet z przyjaciółmi. Rodzice na pewno nie zaakceptowali mnie jako geja, a tata już na pewno, a zresztą reszta rodziny też. Co do przyjaciół, to odrzucili by mnie chyba. Oni są akurat "normalni" jednak posiadają homo wstręt. Byłem samotny. Zupełnie. W szkole zwykle chowałem swoje uczucia pod maską dobrego ucznia, grzecznego oraz dobrego przyjaciela, który lubi się śmiać, a mnie nawet do śmiechu nie było. Po prostu udawałem. Tylko to potrafiłem najlepiej. Ten dzień zapowiadał się jednak inny. Czułem coś wewnątrz siebie, że coś się zmieni. Dowiedziałem się kiedy przyszedłem do szkoły. Jak się okazało do naszej klasy dołączyło dwóch nowych uczniów, byli to Alex i Alessio z pewnej szkól we Włoszech. To znaczy oni nawet byli w jednej klasie, choć nienawidzili się. Jednak oboje byli z wyglądu moimi ideałami. Oboje przystojni i umięśnieni. Z tym, ze jednym był niebieskookim blondynem, a drugi brunetem o oczach czekolady. Oparłem się o ścianę próbując ochłonąć. Nie znałem ich a od razu zauroczyli mnie nieświadomie. Jeden z nich pewnie poczuł mój…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Lapak
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…