Wróć do katalogu

Rozpalone myśli

Kiedy byłem w kryzysie

mb1994opublikowano 24 lipca 20204 min czytaniajeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Rozpalone myśli

Po wyczerpujących emocjonalnie tygodniach zapowiadało się, że już będzie dobrze. Gdy nagle niemalże spersonifikowana choroba (uosobienie zła) postanowiła zaatakować moją zdrową część i ostatecznie wygrać w moim organizmie.

Pojawiły się myśli, że mógłbym komuś zrobić krzywdę, nawet najbliższym, szczególnie tym, którzy pomagają mi zwalczyć chorobę.

Natrętne to myśli. Bardzo dziwne myśli. Te myśli się przepoczwarzały, przychodziły jakieś nowe… Jedna gorsza od drugiej. A ja nie nadążałem z ich interpretacją.

Myśli, że mógłbym sobie zrobić krzywdę.

Samobójcze. Poczucie, że znalazłem się w zupełnie nowej sytuacji, w której jeszcze nie byłem. Nie miałem bowiem nigdy wcześniej myśli samobójczych, była to nowa dla mnie myśl. Nie wiedziałem jak to się skończy… Gonitwa myśli Ostre grzebanie w filozoficznych wątpliwościach, agresywne filozofowanie, nie wiadomo dokąd głowa mnie doprowadzi. Strach, że odkryję straszną prawdę, której jeszcze nikt na świecie nie odkrył. Ta prawda może wyrządzić potworne rzeczy. Przestraszyłem się swoich myśli, że stracę kontrolę nad sobą. Że przyjdzie jakaś myśl tak straszna, że sobie z nią nie poradzę. Lęk przed tym co mi może jeszcze przyjść do głowy. Paniczny lęk przed czymś nieokreślonym. Mój organizm nie nadążał z trawieniem natłoku myśli. Myśli przekraczające wszelkie granice moralne. Rozpalone to. Wyolbrzymione do granic niemożliwości. Byłem bardzo pobudzony fizycznie i psychicznie. Ogromny niepokój. Nie wiedziałem wtedy co ze sobą zrobić Chciało mi się wyć i biegać po ścianach. Nikomu nie życzę takiego stanu... Wymiotowałem tymi myślami na zewnątrz. Mówiłem najbliższej osobie każdą, nawet najdrobniejszą swoją myśl. Po to tylko,…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych