Wróć do katalogu

SIŁA SPOKOJU

już i tak każdy to czytał

Bogajewicz, opublikowano , 13 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jak się czujesz? Co teraz robisz? O czym myślisz?

Ludzie lubią wszystko wyjaśniać, prawda?

(Nie oglądałeś, nie czytaj dalej, warto obejrzeć)

(Powiem to tak, jak to zrozumiałem.)

Myślą więcej niż wiedzą, wiedza to nie to samo co mądrość. Mądrość można znaleźć nawet w myciu naczyń. Ludzie wiele musieliby wiedzieć, by zrozumieć to co widzieli. Zadają sobie wiele pytań o różnej tematyce, a nie odpowiadają niemal nigdy na niemal najprostrze i najtrudniejsze. Czy jesteśmy szczęśliwi? Są pytania dotyczące przyszłości i przeszłości, ale nie dotykają niemal nigdy tego co jest teraz. Ludzie się smucą, bo myślą, że są swoimi myślami, co zrobię kiedy nie zdam, co zrobię kiedy umrze mi rodzina, co zrobię kiedy moja wędrówka nic nie przyniesie, wędrówka po lepszą pracę, lepszą przyszłość, jak wygląda kres tej wędrówki, co się liczy, czy jej kres czy każdy krok jaki stawiamy, poświęcamy wiele myśli dziesiątej minucie spaceru a zapominamy o kroku jaki stawiamy. Idziesz sobie przez wielkie góry i nagle się dowiadujesz, że to już tutaj, a tu nic nie ma poza drzewem, łąką, kamieniem. Całe życie walczymy o dyplom, zwykły kawałek papieru, który ma nam dać szczęście, powszechna choroba ludzkości, gdy już dostajemy papierek walczymy z sobą i szukamy poklasku u innych, u pracodawcy, u przyjaciół, rodziny. Kiedy ktoś mówi, że to nic nie znaczy, nie dopuszczamy do siebie tej prostej prawdy, taki ktoś zostanie nazwany ignorantem, kimś kto się nie zna. Kimś kto ceni mniejsze dobro, mniejsze niż nic. To dla nas ktoś kto zadowala się niczym. A czy my zadawalamy się czymkolwiek?

Tak, to prawda, że często myślimy o tym co przyniesie nam szczęście w przyszłości, ale czy to znaczy, że przez cały ten czas poświęcami się temu co będzie? A co z czasem, który jest obecnie, nie za pół minuty, co z tą sekundą, co z teraz?

Mógłbym myśleć o tym, że nawet po 5 latach studiów na moim kierunku nic nie będę miał, bo by gdzeikolwiek pracować w swoim zawodzie, musiałbym zrobić jeszcze 2-letni kurs. Mógłbym postawić sobie za cel marzenie, że chcę być swoim własnym pracodawdą, że chcę pracować nie więcej niż 8h tygodniowo a poza tym chcę zarabiać 2 tysiące złotych i mieć jeden dzień w tygodniu wolny ze skróconym pracem w soboty maximum. W tym czasie, tych paru słów, za oknem lekko porusza się na wietrze jakieś drzewo iglaste, w pokoju unosi się lekki zapach herbaty, słychać też trochę ruch uliczny mimo dźwięku uderzania w każdy klawisz i mimo muzyki jaka leci w tle Papa Roach - Forever. Ktoś mógłby wejść do mojego pokoju i stwierdzić, że nic się nie dzieje. Zawsze coś się dzieje, a temu nie poświęcamy uwagi. Chyba, że spadamy z góry lub nadepniemy na coś co przypomina zwierzę, nagle umysł staje się na chwile czysty, śmieci się wyrzucają, przez chwilę nie myślimy o przyszłości ani przeszłości, przez chwilę czujemy tylko chwilę obecną a nawet nadajemy jej nazwę A! Przez chwilę nie ukrywamy swoich emocji. Ci którzy wspinają się po górach mówią, że robią to dla adrenaliny, jak dla mnie oni to robią dla tej chwili kiedy jest z nimi tylko czysta myśl o teraz, kiedy nie można myśleć o przyszłości ani o przeszłości bo to grozi śmiercią. Nagłe skupienie towarzyszy wybitnej chwili, czasami pierwszą taką chwilą musi być skok do wody z paru metrów, chwila spadania, ale zaraz potem umysł się zaśmieca. Ile niektórzy muszą wypić by osiągnąć taki stan, tylko że w jednym przypadku poświęcamy się chwili pełni świadomie, drugim razem po prostu nie poświęcamy się po prostu niczemu, tym się te dwa przypadki różnią.

Czy jesteś w stanie poświęcić się na chwile tylko tej chwili? Zamknąć oczy, usłyszeć każdy dźwięk, poczuć własne tętno, ciepło na ciele, przepływ chłodnego powietrza po nim, docenić moment otwierania oczu, czy czujesz spokój? Czy możesz patrzeć na swój palec i utrzymać go bez drgania przez miutę? To chyba jedna z rzeczy w życiu dla mnie najtrudniejsza ale i najwięcej warta, kontrola chwili, by ją wykorzystać, by się nią cieszyć, tym co jest tu i teraz, by nadać sens swojemu istnieniu w tym momencie, zawsze gotowym. Ciężko jest opuścić napięcie każdego mięśnia, tym bardziej kiedy poprzedniego dnia wykonywało się pracę fizyczną. Czuję to teraz, rozluźniam na chwilę mięśnie brzucha, po co być spiętym całe życie, po pięciu minutach okazuje się, że znowu napiąłem brzuch nie wiedzieć kiedy :) W buddyźmie jest coś takiego jak medytacja jednopunktowa, to tak jak stanąć sobie i patrzeć ciągle na gałąź drzewa, na jakiś konkretny liść czy konkretną gałąź, nauczyć się pozbyć wszystkich myśli jakie nas napadają, nauczyć się poświęcić tylko tej gałązce i ciągle panować nad swoim ciałem. Medytacja podobno zaczyna się wtedy kiedy nic od niej nie oczekujemy, bo ona nie ma nam niczego przynosić, ona nam wszystko zabiera. Każdą myśl, po prostu przez chwilę stajemy na linie nad przepaścią i nie ma gdzie uciec, nie ma gdzie uciec przed tą chwilą, ani na drugi koniec liny ani na pierwszy, ani do przyszłości ani do przeszłości. Jak widać pełne wyciszenie się do nie stanu snu. Nikt nie ustał by na linie zasypiając.

Cokolwiek się stanie, cokolwiek było.

" - Prawdziwy wojownik potrafi medytować w każdej chwili - Czyszcząc kible !? Mam tego dość !! "

"Czy chcesz być małpą wykonującą w życiu dwie sztuczki?"

"Lubisz wszystko wyjaśńiać, prawda?" "A myślisz więcej niż wiesz, wiedza to nie to samo co mądrość" "Wiesz jak czyści się szyby? Mądrość to czyszczenie ich" "Wiele musiałbyś wiedzieć byś zrozumiał to co widziałeś" "Jesteś szczęśliwy?" "Co zrobisz jeśli nie wejdziesz do reprezentacji, musiałeś o tym myśleć, coś nie tak?"

"Mała dźwignia, całe życie to nauka małej dźwigni, by umieć ją umiejętnie zastosować w odpowiedniej chwili"

Nie mam brody filozofa, nie jestem starcem z wielkim doświadczeniem. Nie mam na sobie ubrania milionera, króla, aktora. Nie mam ciała modela, mózgu Einsteine. Nie umiem grać na fortepianie, nie byłem najlepszy na roku, nie jestem znawcą języka angielskiego. Siedzę sobie w tym w czym sypiam. Moje myśli ciągle błądzą, zastanawiam się nad nimi, staram się uporządkować myśli, staram się spojrzeć inaczej na takie rzeczy jak planowanie przyszłości,…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych