Wróć do katalogu

szybki erotyk... dla zabawy

Chłopak musi udawać dziewczynę. Podoba mu się jego koleżanka. Najlepiej więc zaprzyjaźnić się z nią i doprowadzić do intymnej sytuacji, w której tylko przyjaciółki mogłyby się znaleźć. P16!

Psutki, opublikowano , 15 min czytania, 3,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Od autorki: WAŻNE! Naprawdę przeczytajcie to, zanim pójdziecie dalej. Jest to erotyk, na który wpadłam po nostalgicznych wspomnieniach książki "Tosia czy Tomek, czyli heca na czternaście fajerek" czy coś w tym stylu. Dla tych, którzy nie znają akcji, już tłumaczę: Tosia i Tomek to łudząco podobne do siebie rodzeństwo. Mają spędzić osobno wakacje - Tomek za karę ma jechać do wymagającego żołnierza/policjanta (nie pamiętam), który "rozwinie w nim krzepę oraz nauczy rozumu". Tosia, ponieważ jest grzeczną dziewczynką (a jakże!), jedzie na wakacje do jakiejś cioci z mnóstwem kuzynek. Ale oczywiście rodzeństwo przypadkowo zamienia się i Tomek ląduje w ubraniach siostry wśród rozwrzeszczanych dziewczyn. Generalnie jest to książka dla dzieci i w dodatku nieco już staromodna, ale nieźle się czyta. A teraz co do mojego tekstu: Można spróbować nazwać go fanfikiem, ale taki fanfki do książki dla dzieci to trochę nie wypada... dlatego imiona bohaterów są zmienione. Główny bohater nazywa się Remus i już śpieszę z wyjaśnieniami - generalnie nie znoszę dziwnych imion, a zwłaszcza obco brzmiących, jeśli absolutnie nie wymaga tego akcja (ludzie, którym recenzowałam opowiadania wiedzą o tym, bo się z nimi o to kłóciłam), ale tutaj wykorzystałam bohatera, który wkrótce pojawi się w moim poważniejszym erotyku. Poważniejszym, w sensie że trochę dłuższym i z FABUŁĄ. To poniżej nie ma fabuły, po prostu próbuję swoich sił. Nigdy nie tworzyłam takiej literatury, więc będę wdzięczna za wszelkie uwagi i pomoc. Ach, i ostatnie i najważniejsze: tutaj Remus i Elza nie są spokrewnieni.

Remuś czekał przy drzwiach nasłuchując, czy wszyscy domownicy udali się na spoczynek. Gdy upewnił się, że pan domu zatrzasnął się starannie w swojej sypialni, podszedł do lustra i ostatni raz rzucił okiem na swoje przebranie. Zazwyczaj nie zakładał swojej atrapy biustu pod piżamę, po prostu nie spodziewał się nikogo wkradającego do jego pokoju w nocy, a nawet jeśli, to zamykał się na klucz. Dziś jednak miało być inaczej. Tafla lustrzana odbijała wyraźnie dwa wzgórki w okolicy poniżej ramion zarysowane na tle lekkiej, niebieskiej piżamy. Remuś uśmiechnął się do nich i pogładził czule. Myślał wtedy nie o nich, ale o tych należących do prawdziwej kobiety, śpiącej tuż, tuż, naprzeciwko jego drzwi. Chłopak ostrożne nacisnął klamkę i wyszedł na ciemny korytarz. Rozejrzał się. Wyglądało na to, że cały dom już śpi. Przekręcił zatem kluczyk, schował go do kieszeni i na palcach przeszedł parę metrów tuż przed drzwi wybranki. Zapukał lekko. Usłyszawszy ciche mruknięcie wszedł do środka. - Julia? – zapytała sennie dziewczyna. - Tak, to ja – odpowiedział i ruszył w jej stronę. Elza leżała na łóżku. Jej długie, poskręcane brązowe włosy rozrzucone były na żółtej poduszce, a ciało okrywała letnia kołderka tego samego koloru. Na widok „koleżanki” jednak wstała i przetarła swoje piękne, orzechowe oczy. - Cześć Julka – mruknęła. – Już się za mną stęskniłaś, kochanie? - Ależ oczywiście – zapiszczał Remuś próbując jeszcze udawać kobiece tony. – Noc bez ciebie to istna tortura. A ja tak ciebie kocham. Mogę z tobą spać? - Jasne – Elza odrzuciła kołdrę i zaprosiła go gestem na łóżko. Chłopak pomyślał, że jest w niebie. Młoda kobietka, którą kochał i od dawna pragnął, sama prosi go do łóżka i nie ma nic przeciwko, żeby leżał koło niej. Istniał tylko jeden mały detal: Elza wciąż myślała, że ma do czynienia z siostrą bliźniaczką Remusa – Julią, a nie z nim. Cóż, wielkie zdziwienie na ślicznej buzi było jednym z powodów, dla których tej nocy postanowił ją odwiedzić. Szybko wskoczył na materac i przyciągnął do siebie poduszkę. - Hej, hej! – oburzyła się dziewczyna. – A na czym ja teraz będę spać? - Oferuję tobie moją pierś, na której zawsze możesz spocząć – szepnął. - No już, bez wygłupów – powiedziała siadając na łóżku i rozglądając się dookoła. – Gdzieś tu miałam koc… acha, o jest! Przechyliła się przez niego i sięgnęła za wystające dykty by wziąć koc. Remuś nie mógł się powstrzymać i otwartą dłonią klepnął ją w tyłek. Delikatnie, ale usłyszał cichy syk. - A-aa… Julia, to bolało! Ty nieznośna dziewczyno! – Elza jedną ręką próbowała zasłonić sobie swoją pupę ubraną w śliczne, krótkie czarne majteczki, a drugą ciągnęła duży koc. Zwinęła go w rulon i podała „Julii”. - No masz. A teraz oddawaj moją poduszkę. A w ogóle czemu nie wzięłaś swojej? - Miałam nadzieję, że masz ich więcej, na wypadek nieoczekiwanych gości. - Hej, hej! Może jestem tak rozchwytywaną dziewczynką, że niejeden do mnie przychodzi, ale ty mnie klepnęłaś w tyłek i musisz ponieść konsekwencje! Złaź z mojej poduszki ty jędzo! Remuś pomyślał, że się zaraz rozpłynie, choć jego wewnętrzny piec stawiał wszystkie hormony w pełnej gotowości. Uwielbiał dziewczyny za to, jak potrafią rozmawiać między sobą i ślizgać się po flircie nadal pozostając całkowicie niewinne. Najchętniej już teraz wziąłby ją w ramiona i udowodnił, jakim cudownym potrafi być samcem, ale bał się, że Elza mogłaby nie przyłączyć się do zabawy. Swojej „najlepszej przyjaciółki Julii” jednak nie wyrzuci. - Elza, jakaś ty wojownicza! – zaświergotał – Jakiego rodzaju karę dla mnie przewidujesz, kochanie? Elza położyła się na brzuchu i wpatrzyła w ścianę. On tymczasem patrzył w jej twarz i sycił się pięknem tych słodkich, orzechowych oczu. - Mogłabym ci kazać podrapać mnie po plecach lub zrobić masaż… o, to by było fajne… właśnie tego chcę! Masaż pleców mistrzyni Julii dla obolałej Elizy. - No ale wtedy nie mogłabym się oprzeć pokusie, żeby klepnąć cię jeszcze raz. - Byle nie mocno – mruknęła dziewczyna podciągając koszulkę do góry. Leżała na brzuchu, a biust nadal był uwięziony pod koszulką, ale był tak blisko, że Remuś pomyślał, że za chwilę oszaleje. Najpierw powędrował ręką do własnych spodni próbując się trochę zaspokoić powtarzając sobie w duchu, że obiekt pożądania jest tak blisko i za krótką chwilę posiądzie ją. Uniósł się nieco, starając się, by nie zauważyła jego ruchów i drugą ręką dotknął jej pleców. Poczuł delikatną, jedwabistą skórkę, tak ciepłą i miłą, że nie mógł się powstrzymać i przesunął po niej policzkiem. Elza wydała zdziwiony okrzyk, ale uspokoił ją kłamiąc, że jest zaszokowany utrzymaniem tak jędrnych pleców mimo nieustannego wygrzewania się na słońcu. Gdy dumna dziewczyna zaczęła opowiadać o niezliczonych kremach, które używa, znów sięgnął do jej czarnych majtek i strzelił jej z gumki. - Julia, co cię tak fascynuje w mojej bieliźnie?! - Zawsze śpisz w samych majtkach? – zapytał, nie starając się już na udawany wysoki głos. - Tylko, kiedy jest gorąco. Nienawidzę, gdy spodnie przyklejają się do nóg. A najgorzej jest, gdy włoski zaczynają mi odrastać i tkanina jeździ mi po łydkach zaczepiając o nie. To takie nieprzyjemne. - Hmm, coś o tym wiem – mruknął Remuś. Ogolenie nóg to była pierwsza rzecz, do której się zmusił, po tym jak na okres wakacji stał się dziewczyną. Przedtem uwielbiał oglądać gładkie, opalone kobiece nogi, jednak gdy odkrył mękę codziennego golenia TAK dużego obszaru, stwierdził, że już mu wszystko jedno. W końcu dziewczyna jest seksowna, ponieważ JEST dziewczyną, a nie bo nie ma włosów na nogach. Elza jednak dbała o takie szczegóły i mimo częstego chodzenia w spodniach prawie co wieczór wojowała z golarką. Za to ją w końcu uwielbiał. - Julia, ty

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych