Tajemnicze dzrzwi
następny rozdział tajemniczej wycieczki do miasta zaginionych ludzi tym razem nie łatwo o momenty zagubienia
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
2. Tajemnicze drzwi. Nowy dzień. Po tej strasznej historii ze śmiercią Moniki wszyscy byli wystraszeni. Opiekunowie pilnowali nas bardzo dobrze. Nikt sie nie oddalał nawet na pół metra samotnie. Dzień dłużył sie niemiłosiernie. Reszta dnia nie zawierała już żadnych mrożących krew w żyłach atrakcji. Po wieczornym apelu w jednej chwili zabrakło nam światła. Romek najstarszy z opiekunów kazał nam zachować spokój a sam poszedł sprawdzić co sie stało. Przeszłam między krzesłami do Agaty. Ta nachyliła sie i zapytała : - Zaczyna sie , prawda ?? Pokiwałam głową potwierdzając te spostrzeżenia. Romek długo nie wracał. Po godzinie znów było światło ale opiekuna nigdzie nie widziano. Rozeszliśmy sie do pokoi. W momencie gdy weszłam do swojego pokoju przewodniczka zaczęła nawoływać wszystkich. Okazało sie że Romek został oszołomiony jakimś ciężkim przedmiotem w głowę a następnie związany. Po zabezpieczeniu wszystkich sypialni długo nie mogłam spać. Wydarzenia ostatniej nocy nie dawały mi spokoju. Dręczyło mnie to. O północy zachciało mi się pić. Wychodząc dostałam mocnych dreszczy. Nagle tam gdzie być powinien duży pięknu obraz pojawiły sie drzwi. Stanęłam jak wyryta. Weszłam do tego pokoju ale w żadnym wypadku nie przypominał wnętrza reszty wielkiego domu. Podłoga była z paneli a ściany zostały pomalowane na kolor oliwkowo-zielony. Lecz jedna rzecz tam nie pasowała. Klaun. Wisiał sobie samotnie na rurze przy kaloryferze. Włosy miał czerwone,żółtą koszulke i niebieskie szelki.Kiedy tam weszłam jeden z mebli poruszył się. Pomyślałam co to za klaun tam przy rurze. - Myślę że zwykły klaun,powieszono go tutaj aby dodał uroku tej sali :) - Nie podoba mi się... - Dlaczego? - Jest dziwny. - - Po prostu mi się nie podoba! - Nie będę tracić czasu to śmieszne! Właśnie teraz moją uwagę przykuło zdjęcie rodzinne! Które było podpisane .Chłopiec od lewej nazywał się Marcin. Bardzo mnie to zaniepokoiło dziwne zachowanie w tym domu i teraz byłam bliska wyjaśnienia dwóch rzeczy. - Dlaczego to właśnie ja jestem osobą, która budzi się o północy? - Nie mam pojęcia. Odpowiedzi przychodzą same - Myślę że po prostu jestem przywiązana do tego ze dzieje się coś dziwnego. Jak ktoś uważa mnie za za dziwną to sie nie ma czego dziwić. Podeszłam do biurka odsuwając szufladę w poszukiwaniu wyjaśnienia tej fotografii. Natknęłam sie na następujący list napisany Kobiecym charakterem pisma.- Może.. Następnego dnia gdy Marcin przyszedł do szkoły i miał język polski, klaun siedział na biurku nauczycielki. Zdziwiony tym widokiem usiadł do ławki. Lecz gdy popatrzył na ławkę to przysiągłby ,że poprzedniego dnia
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Maria6125
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…