Wróć do katalogu

Teściowa

...

Radunia, opublikowano , 5 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

16.00 - jestem zrypana jak pies, a ta jędza siedzi opatulona w kołdrę, w koszuli nocnej i zrzędzi. - Koty zdechną z głodu! Zdychały cały dzień! - Jak to zdychały? - rzucam za siebie i otwieram lodówkę. Kilogram ugotowanego i przyrządzonego tak jak lubią mięsa drobiowego, powtarzam mięsa - żadna kostka nie może się tam znaleźć, zaglądam do spiżarni : dwie mięsne konserwy. Burczenie w moim brzuchu nasila się. Cholera, nawet nie zjadłam śniadania, a o obiedzie mogę pomarzyć. Spoglądam nerwowo na zegarek, zanim ugotuję... - Idź do sklepu i kup im coś do jedzenia, nie słyszysz jak miauczą? - Miauczą, bo chcą wyjść na podwórko. Wychodziły chociaż dzisiaj? - A skąd! Wiatr wieje przeziębią się! - Jest ciepło. - Jest zimno! Zmarzłam przecież. - Wczoraj było za gorąco i bała się mama, że się przegrzeją. - Bo by się przegrzały. - Ile razy dzisiaj jadły? - Nie wiem tylko sześć albo siedem... Opieram się zrezygnowana o lodówkę, koty obstępują mnie, łaszą się i prowadzą w stronę drzwi. Schylam się, by je pogłaskać. Zauważam kałużę pod stołem w kuchni. - Drzwi do piwnicy były zamknięte? - Tak, dopiero wypuściłam twojego ulubieńca, wył jak opętany. - To jak pozostałe miały dojść do kuwety? Teraz TO zauważam. Rano zostawiłam śniadanie na stole, po prostu zapomniałam spakować. Wokół kanapek rozlała się kałuża. - Nasikały mi na kanapki! - czuję jak krew niebezpiecznie pulsuje. - A dobrze ci tak. Bardzo dobrze! Tyle razy mówiłam, by niczego nie zostawiać. Dobrze, mądre kotusie. Mądre... "Boże, kto wymyślił teściową?!" Nie wiem kto powinien za to dostać. I nie wiem dlaczego dostaję ja. Podeszłam do drzwi i wypuściłam koty na podwórko. Od razu pobiegły w moje ulubione krzewy ozdobne. Trudno. - Jak będą chore to... Przestaję słuchać, burczenie w brzuchu nasila się. Oczami wyobraźni widzę podusię, taką w kolorze pościelowym, róż. Nie wiem dlaczego róż, nie cierpię tego koloru. Ale niech będzie. Poduszka unosi się w powietrzu i wędruje prosto na jej twarz. Nastaje cisza... - Co oni pier.... - ciszę przerywa wrzask, ja podskakuję. - Za komuny było źle? Komu było źle? Ludzie byli szczęśliwi, nikt się nie skarżył, nikt nie strajkował, wszyscy byli szczęśliwi, a teraz? "Tak, tak, i wcale nie było kopalni "Wujek", Stoczni Gdańskiej, Poznania i wielu innych miast, nie było nawet stanu wojennego". - Gdyby

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych