Wróć do katalogu

Tusksizm- cz.1

utwór rymowany, zainspirowany ostatnim wystąpieniem premiera w Brukseli.Chciałaem tu pokazać humorystyczną strone polityki;)

Krystek17, opublikowano , 13 min czytania, 2,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

SCENA I:(Siedziba parlamentu miedzylesnego,polana na ktorej odbywaja sie obrady,debata podsumuwujaca polskolesna prezydencje,pomieszczenie pełne zwierzaków z całej europy.Jerzy Buzek nadzoruje posiedzenie. na mównicy przemawia premier Pan Lisek z tryjumfującą miną):

Pan Lisek:My wspaniały lud prastarej Europy. stwórzmy plan naprawczej roboty. By się wnukom lepiej żyło, nam po nochach lepiej śnilo.

(wtem ktoś się oddzywa z sali) Kurak:Do licha!Co za brednie... (podnosi sie miejsca i mowi karcącym tonem) Jerzy Buzek:Proszę tak nie komentować wrednie! Panie Tusku,głos oddaje... Pan Lisek:I choć Pisu nie uznaje siąść do stołu,wszcząć debate lecz wyrzucić tą kaczą pokrake! Kurak:Jakże w oczy kole prawda... rzecz tu dzieje sie bezprawna! (w tle slychać ironiczne śmiechy zagranicznych europosłów) K:Federacji plany niecne, wypolszczenie jest konieczne...(spuszcza ze smutkiem głowe) (z tyłu słychać szyderczy rechot europosłów PO) J.K:Polska dawno już zgubiona, w szponach UE rychło skona. J.K:lecz nasz prezes wyzwolenia ma pomysły... (wtem nagle ktoś głośno krzyczy z sali) Nowak:Toż to nonsens oczywisty! znowu chore ma wymysły! Wszędzie spiski węszy głupi, za nim kłamstw odór trupi. Niech już lepiej nic nie gdacze! bo rychłą zgube wam wykracze! (Jerzy Buzek spogląda na Tuska Badawczo) Jerzy Buzek:Cisza!Wróćmy do sedna. D.T:Dla mnie rzecz jest tylko jedna. Eurojedność trzymać w ryzach. W wielkiej gazie Europejskiej Federacji. Bez ojczyzny, wszyscy w jednej nacji. (z oburzeniem) Jacek Kurski:Basta!Niech pani szczędzi nam szczegułów! (z irytacją) Donald Tusk:Dość już mam tych pisowskich ciemnych mułów! i waszego zgnuśniałego prezesika! Już nie dojdzie znów do władzy ta persona dzika! (Buzek ręką tonuje wsciekłość premiera) J.B:Dobrze, dobrze już bez takich epitetów... Donald Tusk:On bez inwiligacyjnych gadżetów wpadł by w obłęd i zwariował i socjalizm od nowa budował. Wszystkich by iwigilował. Czy to poseł czy dziennikarz. dla każdego się znalazłby się kronikarz. Co znów teczki by gromadził i do więzień bezprawnie wsadził. (po tych słowach na sali europosłowe nagradzają Donalda Tuska gromkimi oklaskami na stojąco po czym premier z uśmiechem wychodzi z sali obrad, europosłowie również opuszczają salę obrad) SCENA II:(Korytarz w PE, kilka grup posłów, słychać głośny gwar, zaś najgłośniej wystąpienie premiera komentuje grupa polskich europosłów z PIS)

Jacek Kurski: Potwierdziły się najgorsze prezesa obawy Wszyskich posłów naszych puszczą bez odprawy. Polsce już nikt nic nie pomoże, Nawet nie wiem czy święty Boże.. Zbigniew Ziobro: Nawet tak nie mów kolego Nie wywołuj „wilka złego… Polska jeszcze nie rozebrana Nadzieja Polakom nie odebrana. (Nagle mijają ich Van Rampuy , Barosso i Tusk ironicznie ich mierząc) (Zibro ze smutkiem w głosie) Zbigniew Ziobro:Zobacz ja nas tu wszyscy traktują Tusk z PO za plecami Polski knują. Gwałtem i uciskiem niszczą patriotów. Chcą uniknąć strajkowych kłopotów. Jacek Kurski: Polacy się nigdy na to nie zgodzą Prędko zmysły tego nicponia schlodzą. Szybko wzniecą antyrządowe powstania Prezes na pewno wspomoże ich zmagania. Zbigniew Ziobro: Nie liczyłbym na to Jacku Kraj nasz już leży w potrzasku. Tusk go sobie bezprawnie przywłaszczył Nie sądzę by się przed kimś płaszczył (Obaj po tych słowach milkną i stoją chwilę w zadymie po czym rozchodza się do hotelu) SCENA III: ( Barosso, Van Rampy,Tusk po owocnym posiedzeniu świętują w jednym z brukselskich restauracji wznoszą toast za uratowanie UE) Jose Manuel Barroso: Za przyszłość naszą za przyszłość wspólnego kraju Bez bzdur ojczyźnianych,wszyscy jednym „raju”. Po co jakieś flagi godła?! Rzecz to już nie modna. Donald Tusk:W moim kraju mogą z "intergracja" być kłopoty CBA będzie musiało wziąść się do roboty. Sytuacja jednak nie jest prosta, Polska z ucisku "wyrosła". Nie da się od razu zagnać do "zagrody" Stopniowo trzeba im odbierać swobody. Van Rampuy:(z zadowolenien)Przynosisz wielką chlubę eurointegracji więc znieśmy za ciebie ten toast do kolacji. SCENA IV:(Kancelaria PIS, gabinet Jarosława Kaczyńskiego, prezes Pis siedzi za biurkiem, Hoffman nad nim, zdaje relace z wydarzeń z brukseli planują dalsze działania)

Hoffmam: Premier przeszedł siebie samego. Złamał prawo interesu narodowego. Słyszałem jego plugawe pokrzykiwania, na temat polskiego kraju rozebrania. Chce podstępem zorganizować zamach stanu, i kampanie nienawiści wzniecic przeciw panu. (z zadumą)Co za wstyd i upokorzenie, premier hańbi swe plemie!

Kaczyński:Taki z niego Polak ja i był z hitlera! Pomaga Niemcom jak za wojny abwera. volsdeutsh volskdeuschowi rączka rączki myje a na wrogi naród z lubością wylewa pomyje. Toż to przeciez wermachcka jest krew! polski interes budzi w niej gniew. Burzy się,z wsciekłości jak zupa gotuje i przelewa, gdy na pochodach hymn polski dostojnie rozbrzmiewa.

Trzeba by mu dopiec i chyba trafna myśl mi świta. Zoorganizujmy narodowe powstanie i będziemy kwita. Ludzie rządu planami poruszeni wyjdą z flagami na ulice śpiewać pieśni będą,piersią bronić Rzeczpospolitej krwawice.

Hoffman:Tusk w eurodelegacji, więc go weźmy z zaskoczenia. Nie zdoła ludzi odwieść od patriotycznego ruszenia.

Kaczyński:Racja!Duch narodowy ludzi do walk poniesie. Bariery miedzy wschodem a zachodem zniesie. Obywatele się połączą, naszą rację poprom, w w przyszłych wyborach dadzą popalić łotrom.

Jarosław Kaczyński:Gdyby to było za życia jaśnie Marszałka, na 4 wiatry przegonił by tego pyszałka. On tak jak my,szczerze Polskę ukochał gdyby to zobaczył rzewnie by zaszlochał.

SCENA V:(Późny wieczór, ul.Wiejska, ludzie gromadzą się przed sejmem,coraz większy tłum większość z biało-czerwonymi flagami w rękach.Jarosław Kaczyński pośrodku przemawia na mównicy) Jarosław Kaczyński:Witam wszystkich,moi najdrożsi rodacy! dziekuje za wsparcie mej manifestacji. Wznieśmy w górę flagi, brońmy suwerenności! Wspomnijmy na papieża,i jego do ojczyzny miłości! Dzieki jego wiarze komuna w pył rozwalona, i od czerwonej agonii Polska wybawiona!

(po tych słowach tłum głośno skanduje imię prezesa PIS)

Dziś już po 2 dekadach od wyzwolenia gdyśmy nabrali na świecie znaczenia, premier przeciw prawym ludziom knuje, i nasz wizerunek w Europie nam psuje! I dlatego prosze was moi przyjaciele, nie pozwólmy rządowi uchwalić za wiele! Nie dla bezdusznego podatkowego wyzysku! Sprzeciw dla polskiej…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych