Wróć do katalogu

Wbrew cierpieniom, na zawsze... R3

Rozdział 3 „Widzę cię za mgłą, w oddali...Chcę wołać, lecz nie mogę..."

AnnaMaria0712, opublikowano , 9 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

- Co jej dolega doktorze Gomez?– zapytał młody ksiądz siedząc na krześle przy biurku lekarza, w jego gabinecie. - Badania wskazały, że dziewczynka ma amnezje – odpowiedział mężczyzna. - Proszę jej pomóc doktorze – powiedział chłopak - Marc, zrobię wszystko co będę mógł, ale ona również musi mi pomóc. Ten zanik pamięci musi być spowodowany nagłym szokiem. Musiała być świadkiem jakiegoś przerażającego wydarzenia. Trudno mi powiedzie, ma lekkie oparzenia, jest trochę poobijana, ale to nic poważnego – powiedział tamten - To było takie niesamowite. Leżała nieprzytomna na opustoszałej plaży, przy niej siedział pies. Ubranie było brudne,nadpalone. Nie mogłem jej tak zostawić, pan to rozumie?– spytał chłopak. - Tak jesteś księdzem pomaganie innym to twój obowiązek. Jednak nie możesz zbytnio ufać ludziom, ponieważ mogą cię wykorzystać – powiedział doktor wstając i wychodząc z młodym przyjacielem na korytarz. - Będę o tym pamiętać. – odparł Marc - Jednak co zamierzasz zrobić z dziewczynką, najprawdopodobniej nie jest jeszcze pełnoletnia?– spytał. - Popytam i dam ogłoszenia. Myślę, że ktoś z jej krewnych w końcu się znajdzie – odpowiedział - Panie doktorze pacjentka się obudziła – oznajmiła wychodząca z pokoju pielęgniarka. - To dobrze, zaraz do niej wejdziemy. Możesz odejść Jenny – powiedział lekarz, patrząc na odchodzącą dziewczynę zapatrzoną w księdza. Mężczyzna uśmiechnięty spoglądając na zdenerwowanego chłopaka. - Marc wejdźmy razem – powiedział Gomez - Za chwilę – odparł, a lekarz wszedł do pokoju zamykając za sobą drzwi. Spojrzał na stojącą przy oknie dziewczynę. - Co mi dolega doktorze, dlaczego nic nie pamiętam, nie wiem kim jestem?– zapytała nie odwracając się do tyłu. Wpatrywała się w znajdujące się naprzeciwko budynki z pustką w głowie. - Badania wskazały, że masz amnezję - odpowiedział - Proszę mi pomóc – wyszeptała spoglądając na mężczyznę załzawionymi oczami. - Zrobię co będzie w mojej mocy, a Marc mi w tym pomoże – powiedział - Marc?– zdziwiła się znów odwracając się w stronę okna i spoglądając przez nie - Czas byś poznała człowieka, który cię znalazł – powiedział lekarz otwierając drzwi i wychodząc, a do pokoju wszedł ksiądz. Stanął przy łóżku spoglądając na dziewczynę. Serce biło szybko, ze zdenerwowania. - Jak się czujesz?– zapytał drżącym głosem podchodząc do niej. - A jak ma się czuć osoba, która nawet nie wie jak ma na imię?– odparła podwyższonym tonem. - To jeszcze nie koniec świata, musisz wierzyć, a wkrótce sobie wszystko przypomnisz – powiedział nie spuszczając z niej wzroku. - Kochasz życie?– zapytała dziewczyna odwracając się i spoglądając na Marca. Nagle w sercu poczuła dziwne uczucie, ujrzała za mgłą twarz chłopaka, którego młody ksiądz jej przypominał. On spojrzał w jej oczy i delikatnie się uśmiechnął, po czym odpowiedział. - Tak, kocham życie – ona również delikatnie się uśmiechnęła, spoglądając na niego. Chłopak wzbudził jej zaufanie. Tymczasem zrozpaczona rodzina Thomasów wróciła do domu z pogrzebu Samanty. Nickolas siedział w ogrodzie, na schodach wspomniał ukochaną...siostrę - Wszyscy marzymy o miłości, a gdy ona zbyt szybko przychodzi to i również szybko odchodzi – oznajmił Michael siedząc z przyjacielem. - Ona była za dobra na ten świat. Ona była wszystkim... nieraz miałem wrażenie, że gdy się odwrócę od niej, jej już nie będzie. I tak się też stało. Ona jest teraz nie osiągalna jak gwiazdy na niebie. Kochała mnie i moje serce o tym nigdy nie zapomni, choć już nigdy nie będę trzymać jej w ramionach – powiedział Nick mając w oczach łzy - Więc jednak ją kochałeś – stwierdził Michael, a zdziwiony Nickolas spojrzała na niego milcząc. Marc zabrał sierotkę do swego mieszkania. - Mam nadzieję, że będzie ci tu dobrze. Jak będziesz czegoś potrzebować to poproś mnie albo Marię – powiedział ksiądz stojąc w nowym pokoju dziewczyny - Maria jest dla mnie jak druga matka, zawsze zabieram ją ze sobą jak jadę gdzieś daleko od domu. Dzięki niej przypomina mi się dom i dzieciństwo – powiedział patrząc na nią opromienioną blaskiem słońca, które wpadając przez okno. - Połóż się i odpocznij, jutro zaczniemy nowy dzień. Wszystko będzie dobrze, powiedział…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych