Venon CZ. 1
VickiGodzina 10.30 właśnie zadzwonił szkolny dzwonek oznajmujący początek przerwy dziesięciominutowej i wraz z nim jeden okrzyk dochodzący z jednej klasy – „Veni, Vini, Vici” w końcu dostałem upragnioną piątkę z matmy – zawołał pełen radości vicuś, - w końcu, w końcu dostałem ją – okrzykując swoją osobę wszystkimi, co dobre oparł się o kaloryfer gdzie zwykle lubi przesiadywać z kolegami na przerwie.