Inne · 4 min czytania
Muzyka
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dostałem prezent. Miły, gdyż nieoczekiwany. Ot - płyta kompaktowa z "muzyką dla duszy". Włożona w kieszeń kurtki czeka na zaistnienie. Otulona szczelnie w folię, nie może doczekać się kiedy pozbawię ją przezroczystego ubrania. Nie znosi bezruchu. Jej żywioł to wirowanie. Tylko wtedy może pokazać co potrafi. Wziąłem ją na przetrzymanie. Poczekaj, jeszcze trochę poczekaj. Było by profanacją wrzucić cię do odtwarzacza tak bez przygotowania. Muszę się odpowiednio nastroić, powyciszać rozbiegane myśli. Powyłączać telefony, pozamykać drzwi i okna, odgrodzić od zewnętrznego świata. Wtedy będziesz moja, tylko moja. Celebruję z rozmysłem wszystkie czynności. Przygotowuję arenę kontemplacji. Teraz już czuję, że nadszedł odpowiedni moment, że możesz zaistnieć. Ostrożnie, z namaszczeniem biorę cię do ręki. Delikatnie pozbawiam dziewictwa, przezroczystego etui, które gwarantuje, że nikt inny nie sprofanował cię swym dotykiem. Otwieram pudełko i pierwszy raz mogę spojrzeć na twe nagie ciało. Srebrzysz się delikatnie w promieniach słońca, rzucasz w oczy świetlne zajączki. Dostrzegam drobny tatuaż - "dla twojej duszy". Tak, tylko dla mojej. Nie mógłbym dzielić się kochanką z kimś innym. Pieszczotliwie ręką gładzę twój brzeg. Odwlekam w nieskończoność chwilę spełnienia. Pozbawiam cię wreszcie ostatniej części garderoby i kładę ostrożnie w kieszeń odtwarzacza. Nakładam słuchawki. To przez nie możesz się ze mną komunikować. Przesłać całą swą zawartość zapisaną w postaci zer i jedynek. Rozluźniony wyciągam się na kanapie. Teraz twój ruch. Możesz pokazać co potrafisz.
Cichy szum morza wycisza i relaksuje. Przymykam powieki. Czuję powiew słonej bryzy na czole. Przyjemnie chłodzi wprowadzając jeszcze większe rozluźnienie. Wtem do mózgu dociera nowy sygnał. Tak znajomy, tak rozpoznawalny. Czuję całym…