Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 2 min czytania

Nie dzwoń

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Wieczorem, jak miałem w zwyczaju udałem się na brzeg morza by posłuchać i zobaczyć zachód słońca. Usiadłem i wpatrywałem się w zachodzące słońce. Było pełne ciepła i dotyku śmierci wkraczającego do mych oczu i ciała. Gdy zaszło, w powietrzu wyczuło się polot nocy i czegoś jeszcze. Jakby grozy, z fantastycznym uniesieniem dwojga kochanków, nocy i dnia. Nagle ogarnęła mnie przejmująca cisza, jakby wszystko w jednej chwili ustało. Zamarłem z przerażenia. Z nieba ku mnie zlatywała szamanka. Miała czarne włosy, takie też oczy i nietoperze skrzydła. Sunęła w powietrzu zgrabnie i pewnie. Jej celem byłem ja. Wylądowała tuż przede mną, wzniecając drobinki piasku, które z wolna opadały na ziemię. Złożyła starannie skrzydła i popatrzyła na mnie lekko z pod oka…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Nie dzwoń — czytnik · opowiadania