Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przygoda · 4 min czytania

noc

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Otaczający ją mrok był nieprzenikniony i gęsty niczym smoła. Zabrakło srebrnej tarczy księżyca, która swym nikłym blaskiem wskazałaby drogę. Ciemność pożarła go zostawiając sobie gwiazdy na dokładkę. Jak znajdowała drogę? Sama się dziwiła. Może tak dobrze ją znała? Może to szemrający obok niej strumień został jej przewodnikiem niczym biała laska dla niewidomego. Poruszała się wolno na przód marząc o ciepłym, jasnym wnętrzu własnego mieszkania. Obiecała sobie, że tej nocy zostawi sobie zapaloną lampkę przy łóżku na całą noc. Miała dość ciemności. W oddali zamajaczyło nikłe światło i odgłos nadjeżdżającego samochodu. Wolno zbliżało się, a jasna smuga oświetlała coraz więcej. Po chwili był tuż przed nią, chwilę tuż obok niej. Ostre światło reflektorów oświetliło dziurawa ulicę, przerdzewiałą barierkę z resztkami biało-czerwonej farby, która miała zapewnić bezpieczeństwo przed wpadnięciem do strumyka. Zielone za dnia krzewy teraz wydawały się dziwnie upiorne, tak jakby coś czaiło się pomiędzy ich czarnymi w nocy liśćmi… samochód minął ją i pojechał dalej. Przez chwilę cienie ożyły chowając się przed zdradzieckim światłem z reflektorów samochodu, gdy jasność zniknęła odważnie wysunęły się z ukrycia zlewając się w jedną, gęstą i nieprzeniknioną ciemność. Jeszcze przez chwile widziała tyle światła auta, ostro czerwone pośród ciemności i ogólnie panującej szarości. Z sekundy na sekundę coraz mniejsze i mniejsze, po chwili zniknęły, odgłos silnika umilkł. Cisza zadzwoniła jej w uszach. Pomyślała o własnym mieszkaniu i znowu ruszyła przed…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
noc — czytnik · opowiadania