noc
ciemna noc czy... coś wisi w powietrzu...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Otaczający ją mrok był nieprzenikniony i gęsty niczym smoła. Zabrakło srebrnej tarczy księżyca, która swym nikłym blaskiem wskazałaby drogę. Ciemność pożarła go zostawiając sobie gwiazdy na dokładkę. Jak znajdowała drogę? Sama się dziwiła. Może tak dobrze ją znała? Może to szemrający obok niej strumień został jej przewodnikiem niczym biała laska dla niewidomego. Poruszała się wolno na przód marząc o ciepłym, jasnym wnętrzu własnego mieszkania. Obiecała sobie, że tej nocy zostawi sobie zapaloną lampkę przy łóżku na całą noc. Miała dość ciemności. W oddali zamajaczyło nikłe światło i odgłos nadjeżdżającego samochodu. Wolno zbliżało się, a jasna smuga oświetlała coraz więcej. Po chwili był tuż przed nią, chwilę tuż obok niej. Ostre światło reflektorów oświetliło dziurawa ulicę, przerdzewiałą barierkę z resztkami biało-czerwonej farby, która miała zapewnić bezpieczeństwo przed wpadnięciem do strumyka. Zielone za dnia krzewy teraz wydawały się dziwnie upiorne, tak jakby coś czaiło się pomiędzy ich czarnymi w nocy liśćmi… samochód minął ją i pojechał dalej. Przez chwilę cienie ożyły chowając się przed zdradzieckim światłem z reflektorów samochodu, gdy jasność zniknęła odważnie wysunęły się z ukrycia zlewając się w jedną, gęstą i nieprzeniknioną ciemność. Jeszcze przez chwile widziała tyle światła auta, ostro czerwone pośród ciemności i ogólnie panującej szarości. Z sekundy na sekundę coraz mniejsze i mniejsze, po chwili zniknęły, odgłos silnika umilkł. Cisza zadzwoniła jej w uszach. Pomyślała o własnym mieszkaniu i znowu ruszyła przed…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil martaoleszczuk
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…