Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 3 min czytania

Znów o Glendzie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

***

Glenda była zwyczajną córką i siostrą. Co pewien czas, niezbyt krótki, bo przecież częste spotkania rodzinne nie wpływają korzystnie na relacje między jej poszczególnymi członkami, odwiedzała swych rodziców, dobrze sytuowanych, ułożonych na wznak w leniwym nurcie zwanym ładem społecznym, którzy mieli należyte poglądy, orientację polityczną i seksualną, byli tradycjonalistami, z naciskiem na – racjonalistami, i nie szczędzili rad swym potomkom, co do układania sobie przez nich życia. Glenda, jako kobieta nie tyle doświadczona przez los, co po prostu twardo stąpająca po ziemi, uwielbiała te urocze popołudnia przy herbacie i domowym cieście, nieco tylko mdlącym. Oceniając ze znawstwem nowy serwis zakupiony w galerii handlowej przez jej rozsądną mamusię, przyglądała się siwiejącym włosom obojga staruszków. „Czas tak szybko ucieka” - myślała, drapiąc się bezmyślnie po swojej własnej, farbowanej czuprynie. Na wszystkie pouczenia i wygłaszane sądy reagowała niezwykle entuzjastycznie, wszak takie „olśnienia” nie zdarzają się byle komu, nie każde domostwo ma do dyspozycji autentycznego Buddę, który swymi przepowiedniami pokieruje wiernych wyznawców na same obrzeża niebios. Wychodząc z mieszkania rodzicieli, czuła się…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Znów o Glendzie — czytnik · opowiadania