Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 6 min czytania

Zwycięzca życiowy...Ty czy JA...?

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Spotkanie klasowe dawnych uczniów LO....przyszli prawie wszyscy...Witek siedział i prowadził luźną rozmowę z kilkoma chłopakami którzy,jak twierdził "nic się nie zmienili"....nagle jego uwagę przykuła szczupła blondynka,o tak mocno utlenionych włosach,że aż promienie słońca zlewały się z ich kolorem...ubrana była w różową miniówkę,materiału "ala lateks",top na ramiąnczkach bardziej przypominał bieliznę niż bluzkę i ten ostry makijaż,podkreślający sztuczną opaleniznę...-Kto to jest,nikogo takiego nie pamięta...-przebiegło mu przez głowę.Jednak w tym samym momencie jak się odwróciła twarzą do niego,poznał te brązowe oczy....nadal tliły się w nich żywe iskierki,te za które ją tak kochał....

Adzia!!!-krzyknął z wielką radością...-Andzia,to Ty!!-podszedł do niej z piwek w ręku...kobieta spojrzała na niego z wyższością...

-Adzia...Andzi już nie ma,jestem Angi (czyt.Endżi)-odparła popijając kolorowego drinka przez słomkę...

-Co się z Tobą dziewczyno stało?Miałaś czarne włosy i ogólny wstręt do dziewczyn typu laleczka Barbi..?!?!...Andzia,oj...Endżi-był bardziej zszokowany niż dziecko widzące św.Mikołaja latem..."Co jest grane?Ktoś zrobił jej pranie mózgu?Czy te 5 lat mogło ją tak zmienić"-sto myśli przewijało się Witkowi przez głowę ale nie potrafił sobie odpowiedzieć na żadno pytanie...

-Słuchaj Witek,w szkole było fajnie i zabawnie ale czas dorosnąć.Spójrz na mnie.Odnalazłam siebie,mam faceta który zarabia niezły szmal i jeździ najnowszą wersją BMW,chodzę codziennie do kosmetyczki i na świetne imprezy i to jest właśnie to,a nie jakieś stare idee ze szkolnych ławek-wyrzuciła z siebie prawie jednym tchem...delikatnie odrzuciła włosy do tyłu,co wprawiło w ruch jej nienaturalnie duży biust...

-Jezu Andzia..oj,Endżi co ty gadasz do cholery...ten twój facet to po prostu diler,który przerobił cię na swoją prywatna seks-lale!!!...chyba nie uważasz że jesteś SZCZĘŚLIWA?-nie mógł uwierzyć,że ta wspaniała,wesoła i tak naturalnie piękna dziewczyna z ławki obok stoi przed nim i jest odkształconą wersją kogoś innego.

-Witek,a ty co!!Uważasz się za kogoś lepszego!!!I co ci dały te twoje studia,siedzisz na garnuszku u mamusi i spłacasz dwa kredyty,które zaciągnąłeś by być panem magistrem!!!W pracy jesteś gońcem i zapierdalasz na dwa etaty a i tak nic z tej marnej kasy nie masz...do pracy dojeżdżasz tramwajem....i czy ty masz w ogóle jakąś panienke?!?...chyba nie bo widać że dawno porządnie się nie waliłeś!!!...i może teraz powiesz mi że ty jesteś SZCZĘŚLIWY,co..?!?!-złość spowodowała że na polikach wyszły jej wypieki...rzuciła na ladę 50zł -Reszty nie trzeba-rzuciła…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Zwycięzca życiowy...Ty czy JA...? — czytnik · opowiadania