Idealna żona,matka i pani domu...
monisia240183...można było o niej powiedzieć "idealna żona w idelanym świecie"...jak na 38 lat trzymała się świetnie i nie raz,nie dwa zaniżano jej wiek...w końcu smukła sylwetka,blond jasne włosy zawsze starannie upięte i ciągły uśmiech na twarzy.Złośliwi mogliby twierdzić,że nie zdradzała żadnych innych emocji poza tym słodki uśmiechem.Mieszkała z mężem i dwiema pyzatymi córami na przedmieściach,w domku z kwietnikami w oknach i białym płotkiem.Codziennie rano wstawała o 6 i zaczynała swój jakże zaplanowany i idealny dzień...śniadanie dla córek,wyprawienie ich do szkoły,śniadanie dla męża,zakupy i przygotowywanie obiadu,sprzątanie włącznie z praniem i prasowaniem,no i godzinka jogi...bo w zdrowym ciele zdrowy duch...podobno;tak to niby miało być...podobno.Perekcja pod każdym względem.Tak ją wychowano,że żona musi być idealna.Taka była jej matka.Taką ona siebie widziała w roli pani domu.Po szkole odbierała dzieci,razem odrabiały lekcje.Po obiedzie wspólny wypad do pobliskiego parku lub jakieś inne rekraacje dla dziewczynek,czasem rowerowa przejażdżka a czasem na rolkach.Później mąż wracał z pracy i dzień się już…