Wróć do katalogu

30 sekund

historia o końcu świata

thaumiel, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Spojrzał w górę. Całe niebo zasłaniały ciemne burzowe chmury, ciężkie i masywne, jakby cały nieboskłon miał wkrótce runąć na Ziemię. Sprawiało to katastroficzne wrażenie i tak wkrótce miało się stać. Kosmos w tej chwili rozpadał się na części i tylko kwestią czasu było to, jak szybko ten chaos dotrze na samotną planetę mniejszą od gwiazd, na skraju jednej z milionów galaktyk. Był tam niejednokrotnie. Ogromne pierścienie, których nie był w stanie ogarnąć ani wzrok ludzi, ani najdoskonalsza maszyna opierająca się na wielocyfrowych wyliczeniach, lśniły setką barw i uwodziły spojrzenie. Moment w którym widziało się je po raz pierwszy, sekunda pomiędzy czarną głębią a nieskończonością kolorów, zaczarowywała cały czas. Sprawiała, że człowiek zatracał się, nieświadomie, a z każdą kolejną sekundą popadał w szaleństwo. I on o tym wiedział, dlatego każda jego wyprawa trwała dokładnie sekundę. Nigdy mniej lub więcej. Wystarczająco, by nasycić się kolorami, wystarczająco, by nie zwariować. Nigdy nawet nie myślał o tym, by podnieść jeden z tych kryształów, które tworzyły tak wspaniały efekt i zabrać go ze sobą. Sproszkowane kryształy mógł wciągnąć nosem, ale wtedy nigdy nie zmyłby z siebie piętna. Nie mógłby wrócić, by jeszcze raz zobaczyć niesamowite pierścienie barw. Tylko raz widział czerwoną planetę. I nie chciał tam wracać, nigdy. Chmury, które właśnie oglądał, nasuwały mu na myśl wspomnienia kolejnych sekund z jego życia. Tam niebo również zasłonięte było ciemnymi obłokami i tam też budziły one niepokój. Jednak wtedy uczucie to było znacznie intensywniejsze. Wie, czym jest i czym grozi burza, zna zjawiska takie jak piorun, grzmot, błysk, wie z czym są związane i w jakiej kolejności następują. Tam nie wiedział nic. Tam miał jedynie wolność myśli, zapach strachu i brak zaufania dla samego siebie. I ten brak kontroli nad tym, co sam mógł spowodować, był najbardziej przerażający. Bo czy jest coś straszniejszego niż szaleństwo, które trzymamy w sobie od kołyski, na które może wpłynąć drobiazg, którego nawet nie zauważymy, a który jest w stanie obudzić bestię? Niebo przecięła złota błyskawica. Kosmos rozpadał się na…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych