8. Mafijne struktury.
Za starej mafii bezmyślnie nazywanej komunistyczną, media odgrywały wielką rolę, mogły do woli opluwać kogo chciały, przy równoczesnym gloryfikowaniu swoich zasług.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Mafijne struktury.
Nie wiem tak oficjalnie, kogo wali po rogach mafia rosyjska, ale amerykańska bierze odsyp nawet od wyprodukowanej bułki i każdego litra mleka. Struktury organizacyjne mafii kupują kogo trzeba w rządzie i aparacie sprawującym porządek z pod znaku Temidy. Tak więc mafia opodatkowuje wszystkich przedsiębiorców prywatnych, a tego który zbytnio wyłamuje się od uiszczania od własnej produkcji opłat skarbowych, dają do wapna, a jego miejsce zajmuje obywatel lojalny wobec opiekunów. I tak prywatne przedsiębiorstwa stają się po prawdzie własnością mafijną. W Polsce za czasów sockapitalizmu do władz państwa należało niemal wszystko, ona podzieliła naród odpowiednio i równo, dając mu tyle aby miał za dużo na śmierć i za mało na życie. Jednak trzeba powiedzieć jasno, iż tamta organizacja dbała o tych, którzy przynosili produkcyjne zyski. Gdy rynek popytu na nieopłacalną produkcje bubli zawęził się, struktury organizacyjne pomyślały o oddaniu wymykającej się władzy w ręce opozycjonistów, którzy mogli odzyskać mandat zaufania u płatników, tym samym uzdrowić walące się struktury organizacyjne. Nowi bosowie aparatu patrząc za oceaniczną dal zrozumieli, iż własność organizacji byłoby najkorzystniej oddać w ręce prywatnych właścicieli, którzy dbając o swoje przedsiębiorstwo będą im płacić tantiemy od produkcji. Sprawdzone korzenie sprawowania władzy pozostały po staremu i mądry nie musi zastanawiać się dlaczego zwą się aparatem państwa. Na zdrowy rozum, po cóż nam ministrowie, wojewodowie i wszelka swołocz nomenklatury, bo gdy Kowalski będzie miał szmal, będzie mógł otworzyć prywatną szkołę, szpital, a nawet wystawić pułk doborowych żołnierzy, ale jak on może mieć forsę, gdy 80% rąbną mu legalnie niby to podatkiem przymusowych składek. Możnaby pomyśleć, iż wzorem rewolucji październikowej robiąc rokosz, należałoby uwolnić się od bogacących się wybrańców na swych wyborcach i co dalej? Durny naród już nie potrafi żyć bez przywódców, zatem wybrałby z pośród siebie; odpowiedzialnych, ambitnych i uczciwych, oni zaś, gdy już rozsiedliby się wygodnie i w miarę stabilnie, wtedy poczęliby rozbudowywać aparat o kolesi, rodzinkę, na nowo kwitłaby korupcja, wyzysk durneśków zmuszanych do płacenia haraczy w postaci podatków. I co - następne czystki ideologiczne? Za starej mafii bezmyślnie nazywanej komunistyczną, media odgrywały wielką rolę, mogły do woli opluwać kogo chciały, przy równoczesnym gloryfikowaniu swoich zasług. Dzisiaj, choć media po większej części są prywatne, jednak lata mafijnych działań zrobiły swoją krecią robotę, tak więc niby po nowemu, ale nadal się sami cenzurują, publikując rzeczy wygodne i nie zagrażające…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil jacekdyc
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…