Ale się zagalopowałem,
Właśnie od lat spostrzegam taki kalejdoskop narodu naszego, nieskorego do zrywu politycznego, co prawda jest trochę Mickiewiczowskich Konradów, czy Słowackiego Kordianów.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Ale się zagalopowałem,
jednak zdążyłem w porę się zreflektować. W „Wątku, którym zachowam chronologię”, miałem zamiar publikować dzieje związane poniekąd ze mną, od poczęcia stanu wojennego, aż do objęcia steru państwa przez nieporadny „rząd solidarnościowy”. Co prawda miałoby to jakiś sens w tym, w jaki sposób rozłożono polską gospodarkę na łopatki, lecz kogo to obchodzi, chociaż z drugiej strony, ten bezsens poruczeń politycznych dotyka wciąż nas współcześnie i nie zatrzymuje się, niestrudzenie podąża bezwolnie w dół, w bezcelowości do nijakiego celu. Od tamtych wydarzeń minęło grube ćwierćwiecze, w tym czasie zdążyło narodzić się nowe pokolenie, dążące do wymarcia, a i wymiera, dlatego kogo może to obchodzić, kiedy rotacja niestrudzenie się toczy. Młodzi żyją dniem dzisiejszym i nie bardzo chcą angażować się w polityczny bajzel. Średnie pokolenie jakoś z uporem maniaka pcha ten wózek życia pod górę i nie ma czasu, i też nie chce angażować się w cokolwiek, by nie stworzyć sobie jeszcze większego piekiełka. Dinozaury w cienkim piterku duszą renciny, czy emeryturki, nie jest im wygodnie na tym madejowym łożu, ale jakoś sobie śpią w miarę i mało kogo obchodzi dolatujące od nich ich pochrapywanie. Właśnie od lat spostrzegam taki kalejdoskop narodu naszego, nieskorego do zrywu politycznego, co prawda jest trochę Mickiewiczowskich Konradów, czy Słowackiego Kordianów. I chociaż przyszły bezhołowia czasy i można, to jednak kończy się to tylko na rozpalonych głowach, gdyż jedynie arystokracja miewała chandry i globusy u białogłowych. Całe społeczeństwo szabrowane jest równo przez nijaki wierchuszki aparat władzy politycznej, który w demokracji scedował na organizacje pozarządowe problemy socjalne. Demokracja władzy daje to narzędzie, które pozwala nie dostrzegać problemów związanych z bezrobociem i związanej z tym pastwiącej się biedy, aż do bezdomności włącznie. Za panowania władzy komunistycznej dysydenccy działacze upatrując zło w biurokracji, zmierzali, przeto do jej zredukowania, dzisiaj sami ją…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil jacekdyc
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…