Arabska muza
Literatura z serca płynąca :)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
I
„Dla tych, którzy wierzą w to, co skryte, którzy odprawiają modlitwę i rozdają z tego, w co ich zaopatrzyliśmy”
Mając lat piętnaście i mniej lub więcej nie widziałam, że religia może mieć jakiekolwiek znaczenie. Nigdy nie myślałam nawet nad tym, że przyjdzie taki dzień, w którym drzwi do meczetu staną mi otworem, a ja wejdę do niego i pierwszy raz w życiu zdam sobie sprawę z tego, że żałuję. Że nie wierzyłam. Życie jest kręta drogą, czasem prowadzi do upadku, lub tak zwanego dna, z którego zawsze można się odbić. Możesz wyjść na prostą, albo upaść dale, nie wiesz nawet kiedy życie zaczyna Ci się walić i zostajesz z niczym. Nie wiem nawet kiedy to się stało. Prawdopodobnie w dniu moich zaręczyn. Może powinnam zareagować inaczej, dać sprzeciw. Powiedzieć cokolwiek. Moja rodzina nie była wierząca. Matka nigdy nawet nie nosiła hidżabu. Ojciec nigdy nie uczęszczał do meczetu, interesował się tylko własnym nosem. Miał tylko jedną żonę, chociaż w wierze muzułmańskiej mógł mieć co najmniej dwie. Był dobrym ojcem, dbał o nasze wykształcenie chociaż nie obchodziło go to co stanie się ze mną jak wyjdę za mąż. Nie miał nawet pojęcia, ze wydając mnie za mąż za Alllego przyczynił się bezpośrednio do upadku mojego życia, mojej wiary w siebie. Nie pamiętam nawet jak szybko dotknęłam dna, w którym jestem do dzisiaj i nie potrafię się z niego odbić. Moje myśli się zaplątały, serce podpowiadało mi co innego, rozum szeptał inne wersy i układał historie mojego życia z rozsypanych kart. Jak potłuczone szkło, ktoś musiał mnie zebrać w jedną całość, umieć posklejać. Pokazać mi, że dalej mogę żyć. Wtedy odkryłam, że wiara daje mi wewnętrzy spokój i ukojenie. Że Allach czuwa najemną i daje mi siłę. Pomoże mi na nowo ułożyć życie i dać wiarę w siebie. Że mogę dalej żyć. Nawet bez rodziny, kompletnie sama ale mam szansę, daje mi ją Allach.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
- Latifa! Ktoś mnie wołał. Mała Zaina ciągnęła mnie za rąbek swetra. Była jak mały cukierek – słodka i taka malutka. Nigdy nie przepadałam jakoś szczególnie za dziećmi, ale Zaina była wyjątkowa na swój sposób. Jej drobne zwinne rączki potrafiły w szybki sposób odnaleźć cukierki w kieszeniach mojego swetra. - Gdzie twoja mama Zaina? – zapytałam kucając obok małej. - Idzie – odpowiedziała dziewczynka wskazując na biegnącą kobietę. Nasira była moją przyjaciółką. Poznałam ją w księgarni. Pomogła mi wybrać kilka książek i zaprosiła do Klubu Książki. Od kilku lat jesteśmy w bardzo bliskich relacjach. Nasira ma męża i dwójkę cudownych dzieci. Najmłodszy jest Faris, ma sześć miesięcy i jest uroczy. - Latifa! Tak się cieszę, że Cię widzę. Zaina mi uciekła, nie widziałam, z daleka, że to Ty. - Nasira, insh’a Allach. Jak się miewasz? - Insha’ Allach Latifa bardzo dobrze. Mój mąż Anas zabrał mnie ostatnio na kolację, dawno nigdzie razem nie byliśmy – oczy Nasiry zdradzały, że kolacja była udana. Jej piwne oczy jaśniały, radosne iskierki migotały i odbijały się w szkłach jej okularów. - Jej, to miłe. Bywał bardzo zapracowany ostatnimi dniami, i jego podróże do Emiratów. Jedliście w Harrodsie? - Nie, byliśmy w Murphym. Tradycyjna muzułmańska restauracja. – Nasira poprawiła hidżab i wzięła Zainę na ręce. - Zatem, twój mąż, który udaje, że jest zimny jak lód,
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil zanna
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…