Wróć do katalogu

[...]

-

majin-buu, opublikowano , 4 min czytania, 3,1 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Późnym wieczorem dziewczynę w brunatnym płaszczu przechadzało się brzozową alejką układającego się do snu Toruniewa. Chude gołe nogi zwieńczone parą plastikowych adidasów wystawały spod zamszowego okrycia. Przykry ten akcent rekompensowała burza wspaniałych lnianych włosów opadających na plecy dziewczyny. Na szyi miała czerwono-czarny wełniany szalik plączący się pomiędzy kościstymi kolanami. Twarz przechadzającej się należała do budzących mimowolny szacunek, z szarymi poważnymi oczyma o ciężkich powiekach i bladymi policzkami intelektualistki. (To wrażenie psuły trochę zbyt duże mięsiste usta, wygięte w cynicznym półuśmieszku). To była właśnie Natasza. Cała jej postać wdychała dawno zapomniany zapach budzącej się do życia przyrody. Cieszył ją każdy wilgotny powiew wiatru, każda kałuża czy badyl. I pomyśleć, że jeszcze całkiem niedawno... Uśmiechnęła się gładząc pieszczotliwie okazałą bliznę na szyi. Stojący pod pobliskim sklepem menel pokiwał Nataszy uprzejmie. "Stary znajomy" - pomyślała z rozczuleniem. Powitali się przyjaźnie, Natasza bez żenady ucałowała go w obydwa czerwone, przeżarte alkoholem policzki. Tak- Natasza od zawsze miała dziwaczny gust. Już w liceum wpadł jej w oko przyjaciel jej ciotki niejaki pan Jasiu. Zapewne byłoby coś z tego uczucia, gdyby nie zbyt duża różnica wieku pomiędzy nią a jej pierwszą miłością. Po ukończeniu dwudziestu lat poszukiwała pana Jasia, ale okazało się, że prędzej od Nataszy dopadła go śmierć. Płakała wtedy przez dwie noce, ale wkrótce jej przeszło, jak zresztą wszystko. Potem nastąpiła cała parada miejscowej żulerii, a z domu Natasza uczyniła prawdziwą melinę. Tyle, jeżeli chodzi o życie uczuciowe dziewczyny w zamszowym płaszczu.

- To co, Nataszka, pójdziemy na wiśniaczka? - zapytał kurtuazyjnie znajomy Nataszy, Bogusław zwany ze względu na swoją mocarną głowę Miszą. - Z przyjemnością - odparła i wdzięcznie splunęła na chodnik.

Być może specyficzne uczucia, które Natasza miała do równie specyficznej…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych