Wróć do katalogu

Bez tytułu

Dzieci nie czytać! Proszę o oceny i komentarze.

Quenyi, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Podszedł do ciebie kiedy spałaś. Delikatny dotyk opuszek palców pieścił i wzbudzał. Świadomość krążyła nisko nad ziemią. Zamglone jeszcze zmysły w półśnie odbierały rzeczywistość. Jego dłonie, ciepłe i rozgrzane wędrowały po Twoich rozpalonych plecach, a każdy ich ruch był precyzyjny i dokładnie zaplanowany. Wiedział czego chce. Jęknęłaś i osunęłaś się głębiej w miękką kołdrę. Łóżko skrzypnęło pod nowym ciężarem. Mimo przymkniętych oczu wiedziałaś dokładnie, że przez pozory spokoju przemawiają napięcie i oczekiwanie. Oczekiwanie dzikiego kota, który przed śmiercią swej ofiary ma ochotę na chwilę zabawy. Słyszałaś szelest pospiesznie szarpanego materiału i mimo woli Twe usta rozjaśnił leniwy, senny uśmiech. Nie przyszedł do ciebie. Wskoczył. Wciągnęłaś głębiej powietrze i wreszcie obdarzyłaś go spojrzeniem. Z panującego wokół ciepłego mroku wynurzały się ostre, boskie w swej doskonałości rysy jego ciała. Niebieska, stopiona stal jego tęczówek płynęła i magnetyzowała. Zastygliście w bezruchu. Niedowierzałaś wciąż, że oto za moment połączysz się z bogiem. Nerwowym ruchem odrzucił w tył połyskujące, długie włosy. Powolnymi, okrężnymi ruchami gładziłaś jego ramiona i tors. Pozwalał Ci. Wyprężony, dziki drapieżnik. Szybko… za szybko schylił się i nim zdążyłaś zatopić się i posmakować jego usta, on zasypał, najpierw twarz, a później całe zmęczone gorące ciało, pocałunkami, które sprawiały, ze czas płynął równie powoli jak wy w półsennej, lekkiej rzeczywistości. Oddałaś mu się. Wiedziałaś, że nie masz wyboru. Czułaś,

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych