Wróć do katalogu

(....)

Opowiadanie inspirowane pewną zwyczajną i bardzo powszechną czynnością a jaką to musicie już przeczytać.... xDD I oczywiście wiem, że nie istnieje jedno z użytych przez ze mnie słów, ale nie mogłam się powstrzymać, bo poprawne słowo tu ni jak nie pas

Vicky, opublikowano , 3 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

(….) Mimo, że było to ryzykowne pędził jak szalony. Lubił sobie wyobrażać, że gdy tak mknie wiatr rozwiewa mu włosy. Wtedy czuł się młodziej….i to sporo. Mijał znane mu sklepiki i domy i czuł się przez chwilę naprawdę szczęśliwy. Choć tak właściwie pan Antoni należała do ludzi spokojnych i lubiących rutynę. Zwykle do pracy przychodził przed czasem, zawsze w kaszkiecie i długim płaszczu. Siadał sobie w swoim fotelu i rozkładał „świeżutką” gazetkę i wypalał porannego papierosa. Gdy nadchodził odpowiedni czas, ruszał. Powoli bardzo powoli podjeżdżał tam gdzie trzeba i czekał chwilę, sprzedawał bilet jakiemuś zapominalskiemu facetowi z teczką, albo rozczochranemu uczniowi, a potem jechał już przed siebie. Pozdrawia panią z kiosku z prawej, a za zakrętem kościelnego mocującego się z zamkami (z lewej). Potem jechał, jechał i jechał, co chwilę przystając i kogoś wysadzając albo wioząc dalej dojeżdżał do miejsca, w którym zawracał. Tam jadł dwie wegetariańskie kanapki z serem i ogórkiem przygotowane przez jego żonę i wypalał drugiego przedpołudniowego papierosa. I ruszał w drugą stronę. Właściwie to pan Antoni należał do grupy ludzi spokojnych. Nic go nie denerwowało, po za jednym….muchami. Muchy były jedynymi stworzeniami które potrafiły go doprowadzić do szału. I chyba…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych