"Beznadziejne życie"
o zyciu tzw.beznadziejnym
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
cz.I Młodziutka kobieta jak co wieczór, tak i teraz czekała na swojego meża aż ten wróci z pracy. Karolina(owa żonka) zawszew gotowała mu pyszne obiady, tym razem była to chińszczyzna. Ledwo zdążyła ułożyć talerze na bordowym obrusie, a Paweł zapukał do drzwi. "Jak zwykle zapomniał klucza"-pomyślała i poszła otworzyć. Już jest, ma go przed sobą, tak bardzo go kocha. Przytula się i czuje bezpiecznie w jego ramionach. Uwielbia się do niego przytulać i czuc pod bluzą jego ciało i wydobywające sie spod niego ciepło. Ubustwiała ten zapach. Tak, barzdo go kochała. W młodości jako nastolatka uważała nawet, że bardziej kocha jego niż swoich własnych rodziców. Może nadal tak uważa. - Kocham Cię- powiedział Paweł, a ona odwzajemniła mu to delikatnym pocałunkiem i ciepłym spojrzeniem. - Chodź do kuchni, specjalnie dla ciebie zrobiłam twoje ulubione danie. - Jesteś niezastąpiona skarbie. Po kolacji młoda para spędziła wieczór przed telewizorem. Uwielbiali spędzać ze sobą czas. Nigdy nie mogli się sobą nacieszyć. Sprawiali wrażenie idealnego małżenstwa.
cz.II Pewnego razu Paweł zaprosił Karolinę do kawiarni. Musiał powiedzieć jej coś, co na zawsze odmieni jej życie. - Co podać?- zapytała niska, drobna kelnerka z kartką w ręku. - Poprosimy dwa razy lody waniliowo- bananowe- rzuciła Karolina. - Proszę, będą za 10 minut. Po odejściu pracownicy, młoda kobieta powiedziała do męża: - A tak właściwie to z jakiej okazji mnie tutaj zaprosiłeś? - Muszę ci coś wyznać. Coś co naprawdę cię zaboli kochanie. Nie wiem co zrobisz, ale jestem przygotowany na najgorsze. Zasłużyłen sobie na to. Ale najpierw powiem ci, że byłem wtedy pijany i nie świadomy tego co robię. Posłuchaj, nie ważne co zrobisz, ja zawzse będe cię kochał...(przerwa w rozmowie)...zdrodziłem cię...spałem z inną kobietą, ale to się już nigdy nie...- tu przerwał, bo Karolina blada jak ściana bezwładnie osunęła się na podłogę.
cz.III Karolina otworzyła oczy. Leżała w szpitalu. Przypomniała sobie co sie stało. Powiedział sobie:"Co powiedział mój mąż? Zdradził mnie? NIe...to nie mógł być on, może mąż Kaśki lub Ewy,mojej kuzynki,ale nie Paweł, dlaczego miałby to zrobić?! To nie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil 16sylwia16
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…