Black roz.1
Sara jest zwykłą szesnastolatką, ale wypadku traci pamięć. Nie pamięta nic z poprzedniego życia, a rodzice i starszy brat nie zawsze są chętni odpowiadać na kłopotliwe dla nich pytania. A opowiedzi niedługo same wypłyną na wierzch. Przeszłość Sary b
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
- Sara! Chodź na śniadanie! Sara! Śpisz jeszcze? - Już wstałam, mamo! Sara leniwie stoczyła się z łóżka, przeklinając w duchu, że znów na oglądała się sensacyjnych filmów, po których ma zawsze dziwne sny. Biegnie przez las przed czymś uciekając i zawsze kończy się na tym jaskrawym świetle. Jej mama już tłumaczyła, że to światło to wspomnienie po tym jak potrącił ją samochód, kiedy właśnie jechali do swojego nowego domu. Po tym wypadku Sara straciła całą swoją pamięć. Nie znała nawet swojego imienia. Na szczęście nowe miejsce zamieszkania, było dobrym miejscem na rozpoczęcie nowego życia. Mimo to ciągle zastanawiała się jakie było to poprzednie. Jej mama twierdziła, że była trochę zamkniętą w sobie osobą, która miała problemy zaprzyjaźnieniem się z kimkolwiek. Nie miała więc żadnych przyjaciół. Utrata pamięci sprawiła, że Sara stała się zupełnie nową osobą. W nowej szkole zdobyła przyjaciół, którzy zawsze stali po jej stronie i którym spowiadała się z największych tajemnic swego serca. Każdy jej dzień wyglądał tak samo. Wczesne wstawanie by zdążyć do szkoły; poranna kłótnia ze starszym bratem oto kto skorzysta z łazienki jako pierwszy; śniadanie z rodzicami którzy wychodzą wcześnie do pracy i późno wracają; spokojny dzień w szkole, gdyż zawsze jest przygotowana i świetnie ma opanowane wszystkie przedmioty. Po lekcjach zwykle czekają ją zajęcia lekkoatletyczne na hali. Mimo takiego dnia Sara nigdy nie czuła się w jakiś szczególny sposób wycieńczona, w przeciwieństwie do swoich kolegów i koleżanek z klasy, którzy uważali siebie za niewolników harujących cały dzień w pocie czoła. Zwykle było to powodem żartów jej brata, który twierdził, że ona nie jest jego prawdziwą siostrą, tylko androidem, który uciekł z jakiegoś laboratorium. Zwykle kończyło się to na tym, że dostawał ostrą reprymendę od rodziców, którzy zwykle w takich momentach dziwnie smutnieli. Ale dziś była szansa zemsty na bracie. Do klasy Arka – brata Sary, doszła nowa dziewczyna, a którą on miał się zająć (jest gospodarzem klasy). Zatem była okazja narobić wstydu bratu. Mimo, że Sara miała jeszcze godzinę do swoich lekcji, postanowiła wyjść wcześniej, aby móc pójść z bratem i z tą „nową”. Co nie uszło jego uwadze... - A ty gdzie się wybierasz? – Spytał Arek, kiedy tylko Sara wyszła za nim z domu. – Nie masz dziś na późniejszą godzinę? - Muszę jeszcze skorzystać z biblioteki. Arek był w trzeciej klasie liceum i w tym roku miał maturę, Sara była w pierwszej klasie tego samego liceum. Dlatego oboje orientowali się w swoich godzinach zajęć. A szczególności wiedzieli oboje, że Sara nie musiała korzystać ze szkolnej biblioteki, chyba że chciała poserwować w Internecie. - Ta jasne. Skoro i tak mnie to nie ominie, to już chodź ze mną po nią. Ale jak tylko coś powiesz żenującego, to ci... - Spoko. Kapuje.…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil talia
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…