Wróć do katalogu

Bliskie spotkanie

Opowieść o dzikim zwierzu.

Marian, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

W ciepły, letni dzień schodziłem leśną stokówką. Nie szedłem skądś dokądś, ale ot tak, żeby posnuć się trochę po górach. Mógłbym zbierać grzyby, bo nawet napotkałem kilka, ale nie chciało mi się schylać. Poskubałem tylko nieco jeżyn i teraz miałem ochotę usiąść gdzieś w cieniu, aby pogapić się na świat. Po kilkudziesięciu krokach, jakby na zawołanie, napotkałem duża brzozę i leżący koło niej płaski kamień. Przesunąłem go pod drzewo i usiadłem. Tu, gdzie siedziałem, był kiedyś gęsty las, ale przed laty zniszczyła go wichura. Pozostały tylko wykroty i samotne buki. Pomiędzy nimi wyrósł leśny drobiazg i tak powstała trudna do przejścia plątanina korzeni, drzewek, jeżyn oraz wysokich traw. Trochę niżej, gdzie wiatrołom się kończył, była zielona ściana lasu, a nad nią sterczały zęby ostańców. Było ciepło, lekki wiatr kołysał liśćmi, na niebie jastrząb kreślił koła, a ja siedziałem jak panisko w cieniu i pasłem oczy widokami. Nagle na zboczu powyżej mnie usłyszałem trzask łamanych gałązek, jakby coś przedzierało się przez zarośla. Nie zdążyłem się obejrzeć, gdy na drogę wyskoczył… ryś. Zrobił ze dwa kroki, a potem stanął, jakby pozując do fotografii i zaczął się rozglądać. Był - a przynajmniej wydawał mi się - wielki. Na boku i grzbiecie jego sierść była żółtoruda i pokryta ciemnymi plamkami. Brzuch i podgardle miał białe, a pysk zdobiły mu bujne bokobrody. Całe jego futro lśniło. Miał wielkie łapy i wyglądał, jakby stał na czterech owłosionych pączkach. Jego okrągły łeb zdobiły ostre uszy zakończone pędzelkami czarnych włosów. Był tak piękny i dostojny, że wszystkie rysie z filmów Davida Attenborough mogłyby mu te wielkie łapska czyścić. Dostojeństwo zaburzał mu jedynie śmiesznie krótki ogon - ale któż by się odważył śmiać z króla. Mój zachwyt urodą zwierzęcia był tylko chwilowy, bo zaraz zakłóciło go poczucie grozy sytuacji. Powszechnie wiadomo, że dzikie zwierzęta unikają ludzi i w porę uciekają, ale gdy człowiek znajdzie się za blisko, wtedy atakują. Ten ryś był tuż-tuż - może o dziesięć kroków ode mnie i to na pewno było za blisko, żeby uciekł. Uciekać mógłbym ja, ale przecież nie zdążyłbym…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych