Wróć do katalogu

Boży dzień

O białym pielgrzymie.

Judoka, opublikowano , 9 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

,, Boży dzień”

To miał być zwykły, typowy dzień. Listopadowe krople deszczu bębniły cicho w szyby, pożółkłe liście leżały bezwładnie na dróżce prowadzącej do Kościoła, a słabiutkie promienie słońca z trudnością próbowały się przedrzeć przez gęste chmury. - Proszę Księdza, proszę wstawać!- oznajmił czyjś melodyjny głos. Ksiądz Karol otworzył szeroko oczy. ,, Kolejny dzień w służbie Boga” pomyślał leżąc jeszcze w łóżku. - Proszę Księdza śniadanie czeka! Wstał i odmówiwszy poranną modlitwę zszedł na dół. Ten dzień chociaż tak typowy i szary był dla księdza Karola Wojtyły dniem niezwykłym. To właśnie dziś na popołudniowej mszy miał odprawić pierwszy raz w swoim życiu sakrament chrztu. Było to o tyle niezwykłe ,że dziecko, które miał ochrzcić należało do jego przyjaciół: Haliny i Tadeusza Kwiatkowskich. W ogóle ostatni czas był dla niego bardzo niezwykłym. Ledwie co otrzymał święcenia kapłańskie, a za parę dni miał jechać do Rzymu na dalsze studia. Jednak póki co został przydzielony do swojej rodzinnej parafii w Wadowicach. Kiedy tylko miał już zamiar wejść do jadalni usłyszał ponownie głos - Zasypiamy, co? Nie trzeba było wczoraj do tak późnej godziny czytać Biblii. Odkręcił się. Wszystkie jego nadzieje, że uda mu się zjeść cicho śniadanie i wymknąć się do Kościoła nie spotykając przy tym Pani Kazi, legły w gruzach. Przed jego oczami stanęła właścicielka owego głosu. Czyściutki, lekko przykrótki, sprzątaczy strój ledwo opinał jej okrągłe ciało. Biała, nakrapiana wstążka spinała schludnie ułożone włosy ,których nie było za wiele. Kobieta stała z założonymi rękoma a jej łagodne, zielone oczy wpatrywały się w niego tak uporczywie jakby chciały wywiercić dziurę. Lubił tę kobietę, ale była nazbyt....opiekuńcza. - Dobry ksiądz to punktualny ksiądz panie Karolu- Mówiąc to na jej twarzy widniał matczyny uśmiech. - A czy ja się gdzieś spóźniłem? Zaczynam spowiadać o.... - Siódmej- dokończyła za niego- A jest? - O rany!- wykrzyknął patrząc na zegarek- Dziękuje za śniadanie, ale zjem je później! Porwał szybko wiszącą w szafie sutannę, po czym zaczął wkładać ją pośpiesznie. - Jak to tak bez śniadania? Chwila, przecież ksiądz jest w samej pidżamie! Nie doczekała się odpowiedzi- Księdza Karola już nie było.

X X X X X X X X X X X X X X X

Wybiegł pośpiesznie, dopinając w biegu koloratkę. ,, Pierwszy i ostatni raz” myślał ,,Pierwszy i ostatni raz spóźniam się gdziekolwiek”. Pogoda nie była zbyt piękna, lecz na szczęście Kościół był bardzo blisko. Omijając błotne kałuże, dobiegł do drzwi i wślizgnął się do środka. Dom Boży nie był olbrzymi. Nie lśniło tu od przepychu ni złoceń. Drewniana droga krzyżowa wisiała na ścianach, oświetlana przez nikłe promienie słońca. Witraży też nie było dużo- ot trzy przedstawiające: Matkę Boską, Józefa oraz ukrzyżowanego Chrystusa. Nad ołtarzem widniał obraz ,który niezwykle podobał się Księdzu Karolowi. Przedstawiony był na nim Bóg w postaci poczciwego starca, u którego stóp znajdował się cały świat. Chociaż miejsce to nie było bogato wyposażone, stało się jego ulubionym. To właśnie tu przyjął swoja pierwszą komunię i chrzest. To właśnie tu pogrążał się w modlitwach i rozmowach z Bogiem. To miejsce było pełne wspomnień. Dobrych wspomnień. W środku nie było (jak przystało na tę porę) nikogo. Duchowny przeszedł się wzdłuż równego rzędu ław, po czym usiadł w ciemnym konfesjonale. Minęło może jakieś dziesięć minut, kiedy usłyszał subtelne skrzypniecie świątynnych drzwi. Wyjrzał delikatnie przez otwór, lecz nikogo nie zauważył. ,,Dziwne” pomyślał. I kiedy usiadł ponownie w konfesjonale usłyszał czyjś głos tak niespodziewanie, że aż podskoczył z wrażenia - Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus- szepnął cicho wychudzony mężczyzna. - Na wieki, wieków amen. Pomimo drobnych drewnianych krat, jakie dzieliły spowiednika od mężczyzny był on wstanie lepiej mu się przyjrzeć. Człowiek nie był wysoki. Niebieska koszula ,w którą był ubrany, nosiła na sobie liczne ślady zabrudzeń, a spodnie były mocno podarte. Mężczyzna spojrzał na niego i po chwili zastanowienia odparł - Mam na imię Jacek. Na twarzy księdza pojawił się uśmiech - Miło mi, ale co cię do mnie sprowadza...Jacku? - Nie będę księdzu zawracał…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych