Wróć do katalogu

Cały on cz.1

Bardzo proszę o ocenę tego `dzieła`!!!

annnka, opublikowano , 11 min czytania, 2,9 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

1 Wrzesień jak ja nie cierpię tego dnia. I co z tego że mam już 20 lat. I nie muszę już iść do szkoły. I tak mi się źle kojarzy. Przestań sam siebie oszukiwać zganił sam siebie w duchu Kamil. Znowu tu jestem. Miałem już nie wracać do Kutna. Po tym wszystkim co Zrobiła mi Sylwia. Dość. Nie myśl teraz o tym. Bo i po co. Było ale się skończyło. Dotarł wreszcie pod Kasprowicz obiecał przecież swojej szesnastoletniej siostrze Ani że po nią przyjdzie tego pierwszego dnia w szkole. Nagle uświadomił sobie że teraz Sylwia jest przecież już w Liceum. Starsza o rok od Ani, tylko że zupełnie nie miał pojęcia do którego chodzi. Mieszkali przecież w Warszawie wyprowadzili się zaraz po tym jak Kami zobaczył całujących się swoją dziewczynę i najlepszego przyjaciele Roberta. Wiedział że jak tylko zamknie oczy znowu zobaczy ją. Miałem wtedy 16 lat a ona 13 ale i tak bym ją poznał wszędzie. Myślał. Usiadł na ławce i czekał na siostrę. Nagle serce zaczeło mu bić głośniej. To nie możliwe . To nie może być ona. Nie tu, nie dziś nie teraz. Zatrzymała się na ostnic schodku i zaczeła mu się przyglądać swoim niebieskim oczami. Widział wyraźnie w nich wahanie i nie dowierzanie. Zmieniła się tylko trochę. Teraz miała średniej długości ciemne włosy związane w kitkę, kiedyś sięgały do pasa i zawsze były rozpuszczone. Była też nieco wyższa. No i nabrał kobiecych kształtów. Ale uśmiech i spojrzenie wciąż pozostały tak samo urocze. To była Sylwia na tysiąc procent. Patrzyła na niego a on na nią przez jakiś czas, czekał, tylko na co?? Dziewczyna patrzyła na tego wysokiego bruneta miał teraz ponad 180 cm wzrostu, krótko obcięte włosy i większe bicepsy. Tylko co on tu robił?? Czyżby na nią czekał?? Dopiero kiedy zobaczyła te piwne oczy wiedziała na sto procent że to Kamil. A więc spotykają się nagle po czterech latach. To nie może być przypadek. On na mnie czeka ucieszyła się. Nie to niemożliwe przecież rozstaliśmy się w gniewie. Nie wiedział że chodzę tu do szkoły. Chyba że kogoś zapytał ale przecież znał tylko Roberta jeśli chodzi o ich znajomych a ona znała tylko jego kumpla Maćka, który teraz uczy się w Anglii wróci dopiero za rok. Dugo będziesz tak jeszcze stać idiotko zganiła samą siebie. I ruszyła w jego stronę A więc ja nie śnię. Zdążył pomyśleć nim dziewczyna do niego dotarła S-Cześć Kamil K- Sylwia co za niespodzianka. Tak się cieszę że Cię widzę- powiedział ironicznie S-Właśnie widzę jak bardzo. Więcej jadu. No chyba że Cię nie stać- rzekła i chciała odejść K- Sorry ale przeżyłem szok S-Nie Ty jeden ale ja nie wszczynam kłótni K- Jak się ma Robert?? S-Chyba dobrze przynajmniej tak było jak go ostatnio widziałam w Grudniu. K- Ale jak to?? To wy?? A zresztą nie ważne S-Wciąż masz do mnie żal. Prawda?? K- O Aniu nareszcie jesteś. Przepraszam ale śpieszymy się na autobus. S-Zobaczymy się jeszcze kiedyś?? K- Mam nadzieję że nie. To cześć. Ania przesz pierwsze trzy minut z trudem dotrzymywała mu kroku w końcu nie wytrzymała: A-Braciszku możesz zwolnić!!!! Do autobusu mamy jeszcze 15 minut!!! Zachowałeś się okropnie w Sornku do tej dziewczyny i nawet nie zapytałeś mnie jak było. Co jest grane?? K- Zachowałem się tak jak musiałem. To była Sylwia. Jak było??- odparł zwalniając A-Nieźle. Ta sama Sylwia co cztery lata temu?? K- Tak. Ty jej pewnie nie pamiętasz A-No wiesz sklerozy jeszcze nie mam a wtedy miałam 12 lat i bardzo dobrze pamiętam co się działo a zwłaszcza z Tobą. I co teraz zrobisz K- Nic. To przypadek że ją spotkałem. Raz nie zawsze A-To już nie przyjdziesz po mnie więcej do szkoły?? K- A to niby czemu?? Pewnie że przyjdę. Sylwia jest nie ważna. Tylko Ty się liczysz.

Przez dwa dni nie działo się w życiu Kamila nic ciekawego. Pewnie dlatego przez cały ten czas miał obraz Sylwii przed oczami. W tą palną środę szedł sobie ulica Królewską gdy nagle usłyszał dobrze mu znany głos, należący do Roberta: R- Kamil!! K- Cześć R- Siema. A już straciłem nadzieję że Ciek kiedyś zobaczę. K- To przypadek R- Nie to przeznaczenie K- Przecież nie wierzysz w te bzdury R- Owszem racja. Więc jednak pamiętasz coś o mnie. K- Niestety wszystko. Był niezłym przyjacielem. R- Już nie jestem?? Przecież żyję. K- Przez Ciebie straciłem wiarę w ludzi. Choć nie dziwę Ci się Sylwia to piękna kobieta. R- Kamil czy moglibyśmy wypić jakieś piwo albo coś takiego?? K- Ale tylko jedno za godzinę musze iść po Anię. R- Ok. musze Ci coś wyjaśnić. K- Skoro nalegasz. Może pójdziemy do tego pubu przy KDKu R- Ok. Będziesz miał blisko po siostrę?? K- To Choćmy * Ania patrzyła na tę uroczą blondynkę o zielonych oczach, która już dwie przerwy obserwowała ją na szkolnym korytarzu. Teraz była już pewne że to Ania siostra Kamila. Powiedziała swojej najbliższej przyjaciółce Dominice zwanej też Domi: S-Musze pogadać z tą dziewczyną. D-Idź sama to przecież kociak S- Trzymaj się od niej z daleka D-Bo co?? S-Bo Cię zmorduję- rzuciła żartem ale z groźnym spojrzeniem D-Jak chcesz. No leć * Chłopcy usiedli przy stoliku a Robert zamówił dwa duże piwa. Chwilę później zaczeli gadać: R- Popełniłeś błąd stary wielką pomyłkę. K- Robert gadaj o co Ci chodzi R- Cztery lata temu zachowałem się jak frajer.…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych