Wróć do katalogu

Ciąg zdarzeń

Sam zobacz... Człowieku?

heaenwie, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Małe dziewczynki nie powinny chodzić same po ciemnych lasach. Tym bardziej nie powinny nigdy chcieć tam wejść. Widzę ją. Biegnie najszybciej jak potrafi w stronę małego światełka na końcu ścieżki. Ucieka. Uda jej się? Stawiam dwa do jednego, że nie. A ja myślę, że jej się uda. Ucieknie przed nim. Czy możecie w końcu być cicho?! Tuż przed wyjściem wyskakuje przed nią mężczyzna. Widownia wydaje z siebie cichy, bezuczuciowy okrzyk. Dziewczynka zatrzymuje się, rozpuszczone włosy przez chwilę zasłaniają jej malutką, przestraszoną twarzyczkę. Falują. Zielone oczy spoglądają ze strachem na olbrzymiego potwora. Cofa się powoli, wygląda jak zwierze, na które ktoś urządził sobie polowanie. Olbrzym uśmiecha się kpiąco, robi krok w stronę dziecka, bawi się z nią. Drażni, straszy, prowokuje do ucieczki tam. Nie biegnij, zostań! Proszę o ciszę! Ona i tak nie słyszy... Nagle dziewczynka odwraca się, spogląda wprost na nas wszystkich. Jej oczy wyraźnie wołają o pomoc. Ale przecież to tylko film, ciąg zdarzeń przyczynowo-skutkowych, na które widz nie ma wpływu. Twarz wypełnia praktycznie cały ekran. Jest umorusana błotem, na policzkach widnieją ślady łez. Włosy są niezadbane, prawie nie widać ich naturalnego koloru spod warstwy brudu. Oczy szklą się nadal, szukając wsparcia w obojętnej widowni. Tylko film, pusta fabuła, z góry przez kogoś nakreślona. Nagle pojawia się dłoń, łapie dziewczynkę od tyłu i przyciąga do siebie. Ostatnie spojrzenie zielonych oczu, pełnych desperacji, krzyku o pomoc. Czarne tło. Napisy końcowe. Światła w sali zapalają się, wszyscy ludzie pchają się do wyjścia. Dziwny film, beznadziejne zakończenie, w sumie do niczego nie doprowadziło. Mógł ją chociaż zgwałcić na końcu, byłoby fajniej. Głosy ludzi nie docierają do jednej z dziewcząt. Idzie zamyślona.

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych