Co się może wydarzyć? Prolog
Część pierwsza serii "Co się może wydarzyć?"
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Wydarzyć się może wszystko. Anita w to wierzyła. Ją spotykały zarówno
nieprawdopodobne, jak i normalne rzeczy.
A to widziała zmarłych mężczyzn, którzy ubrani w jasnobrązowe garnitury, nosili
szare obuwie i poruszali się bezgłośnie po zwykłej kawiarni. Wszyscy mieli siwe
włosy, perfekcyjnie obcięte, ale nie byli starzy. Ich twarze, o szlachetnych rysach, z
których przebijała inteligencja, budziły podziw dziewczyny.
Rozmawiała z nimi . Twierdzili, że nie żyją, jednak mogła nawiązać z nimi kontakt.
Dziwne, prawda?
Innym razem była na cmentarzu, natknęła się na pękniętą wzdłuż płytę nagrobną.
Otwór- wąski, ale przebiegający przez całą powierzchnię marmurowego ‘’ pokrycia ‘’
mogiły.
Na gładkim, płaskim pomniku leżał złoty medalik, dotykał niemal rozcięcia, które
wyglądało tak, jakby ktoś użył skalpela, aby je zrobić. Precyzja doskonałego chirurga.
Tylko, że lekarze nie zajmują się takimi sprawami. Ich zadaniem jest przywracanie
zdrowia ludziom. W czasach, gdy Anita żyła, medycyna stała na wysokim poziomie,
choć naprawdę trzeba było mieć coś bardzo ‘’ przyziemnego ‘’- dużo pieniędzy, aby
godnie żyć i mieć fachową opiekę, gdy nie było już możliwości zajmowania się
samym sobą.
To specyficzny wiek- XXI. Wiek ogromnego pędu ludzkości, wiek
samotnych, starych ludzi- bo potrafiono leczyć choroby, przeciętny okres
funkcjonowania człowieka wydłużył się o parenście lat, choć jego jakość nie zawsze
odpowiadała tym, ‘ szczęściarzom ‘ , którym STO LAT- śpiewane na urodzinach,
przynosić miało spokojną starość. Tak to widziała dziewczyna. Opiekowała się ( miała dobre serce )
rozdygotanymi i złożonymi niemocą, starcami. Żyli w domach nazywanych
Domami Spokojnej Starości. Często ‘ zalekowani ‘, choć też zdarzały się i przypadki
wesołych staruszków, którzy po zażyciu cudownych leków, uprawiali ogródki, biegali,
jeździli na rowerach i mieli mocno bijące serca. Ale, wg Anity, wywodzili się oni
jeszcze ze starej gwardii- nazywanej przedwojenną i górowali w reklamach firm
farmaceutycznych, jako przykłady zwycięstwa człowieka nad przemijającym czasem.
Jednak służenie wiekowym osobom, nie było głównym jej działaniem. Nie
przynosiło dochodu, choć przyczyniało się w niemałym stopniu, do gromadzenia
przez nią, np. drogich kamieni- wydobywanych za dolara dziennie przez robotników z
Sierra Leone. Ona zajmowała się na co dzień produkowaniem witamin,
suplementów diety oraz współpracą z potentatami właśnie przemysłu
farmaceutycznego. Była dobra w swoim fachu, ceniona, ale to dzięki swej
bezwzględności, operatywności oraz, oczywiście , wiedzy- popatrzmy, tu ‘ otwarte
serce ‘ a tu drapieżność. Jak to możliwe?
Ano- staropolskie słowo- WSZYSTKO SIĘ MOŻE WYDARZYĆ Nie myślcie źle o tej
kobiecie. To ,że znała tajniki
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Irysja
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…