Czerwona Sukienka
zabawa dziewczyny w czerwonej sukience..
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Wbiła wzrok w ziemię wychodząc z tego niedorzecznego bankietu. W krótkiej, wydekoltowanej ponad przyjmowane normy i pretensjonalnie krwistoczerwonej sukience wyróżniała się z tłumu stonowanych sukien jakiegoś bezsensownej imprezy. Widziała na sobie zażenowane spojrzenia starszych kobiet, kiedy je mijała. Słyszała szepty, że umalowała się jak dziwka, pytania kto pozwolił takiej kurwie wejść na tak poważną imprezę. Nie zwracała uwagi na te szepty, jednocześnie kokieteryjnie podchwycając nieśmiałe męskie spojrzenia. Postanowiła się zemścić. Wyszła do łazienki.
Stanęła przy długim rzędzie umywalek, przed lustrem. Wyjęła czerwoną szminkę, której odcień czerwieni dawno przekroczył już ten, jakim pokolorowane był usta poważnych kobiet z dobrych domów za ścianą, dodając sobie jeszcze więcej seksapilu. Poprawiła włosy, podniosła piersi i wyszła.
Skierowała swe kroki na parkiet, na którym nieśmiało podrygiwały dorosłe dzieci tych wszystkich konserwatywnych sztywniaków. Byli praktycznie w jej wieku. Muzyka sama zapraszała do tańca. Rękoma złapała się za głowę i zaczęła zmysłowo kręcić biodrami obok jakiś dwóch najprzystojniejszych i najbardziej wyluzowanych facetów na parkiecie. Widząc taką okazję, nie przepuścili jej- błyskawicznie zbliżyli się do niej, a ona uśmiechnęła się zapraszająco. Jeden z nich stanął za nią, obejmując ją w pasie. Drugi zbliżył się od frontu, prawie ocierając się o jej piersi. Ona nie przerwała, dalej kręciła tyłeczkiem, tym razem już specjalnie ocierając się nim o krocze stojącego z tyłu mężczyzny, i obejmując tego z przodu. Ich ręce krążyły po jej ciele, a ona widząc poruszenie wśród tłumu pozwalała im zaspokajać te swoje młodzieńcze rządze łatwej zdobyczy.
Tańczyli tak przez moment, ona już nie zwracała uwagi na ich zaloty. Patrzyła tylko na zgorszenie tych samych ludzi, którzy przed kilkoma minutami szeptali, jaką to dziwką jest. Teraz dopiero dawała im powód tak myśleć, ale to nie był koniec!
W pewnym momencie szepnęła temu z przodu że zaprasza ich do siebie, że ma dość tej sztywnej imprezy i że tym razem czas zabawić się czymś naprawdę sztywnym. On przekazał temu drugiemu, korzystającemu z całych uroków jej jędrnego tyłeczka. Przestali tańczyć, oni we dwóch objęli ją w pasie po obu stronach. Sala rozstępowała się przed nimi, kiedy wychodziła, słysząc przeplatające się szepty z obu stron- sprośności wypowiadane przez jej towarzyszy i zbulwersowanie zgromadzonych. Wyszli na zewnątrz, złapali taksówkę, pojechali do niej. Obaj w taksówce nie mogli zapanować nad hormonami, całowali ją delikatnie po szyi, jeździli delikatnie po kolanach, co chwila niewinnie zapuszczając się w stronę ud i jeszcze wyżej. Ona co chwilę odwzajemniała namiętne pocałunki padające z obu stron. Łapała też nerwowe spojrzenie taksówkarza , który nie wiedział co sądzić o całej trójce. W końcu dojechali pod jej mieszkanie.
Kiedy tylko weszli do środka ona kazała im zostać w drzwiach, sama udała się do sypialni. Przyniosła im kajdanki i małą opaskę.…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil JanŻiżka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…