Wróć do katalogu

Człowiek w popiele

Rozmowa. O boskiej sile i ludzkiej słabości, o wszystkich tych rzeczach o których można by rozmawiać po eksplozji atomowej.

shuki, opublikowano , 6 min czytania, 4,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

<Trzydzieści siedem minut po eksplozji> Kim ja kurwa jestem?

Jesteś człowiekiem w popiele. W bezbrzeżnym morzu popiołu, którego każde ziarenko powoli cię zabija.

Strój mnie uwiera.

To strój ochronny, oddziela cię od zabójczego promieniowania.

No tak, ratuję ludzi z piekła na ziemi. Tak samo gorącego, tak samo odrażającego… Skąd mam wiedzieć, że oni nie byli potępieni? Reszta ekipy ratunkowej w srebrzystych kombinezonach rozchodzi się po pogorzelisku, które jeszcze niedawno było tętniącym życiem miastem, zanim nie zostało zmielone razem ze swoimi mieszkańcami na drobny, śmiercionośny proszek. Słońce świeci na zielono, to od tego pyłu. Pilot helikoptera gasi pospiesznie silnik. Ciągle wieje silny wiatr od miejsca wybuchu. W oddali widać łunę, świetlistą ścianę strzelających w niebo na kilometr płomieni, płomieni na tle brązowego nieba, których nie da się ugasić. Jestem człowiekiem w popiele.

Brzmi rozsądnie, prawda?

Nic już nie brzmi rozsądnie, nie po tym. Zawieszam rozsądek. Wyłączam go i zakazuję mu działalności.

W porządku.

<Dwadzieścia sekund do eksplozji> Kim jesteś?

Ojcem dwóch córek. Mężem pięknej kobiety. Wyprowadzam swoją rodzinę z kina. Córki powtarzają dialogi z filmu, żona rozgląda się za taksówką. Normalny ruch uliczny. Bezdomni za skrzyżowaniach. Z krat kanalizacyjnych wydobywa się para. Po prostu dzień. Nie patrzę się bezpośrednio w rozbłysk, więc nie ślepnę od razu jak moja żona. Widzę tylko gigantyczny refleks światła na lśniących szybach biurowca. Na wszystkich jasnych powierzchniach. Wszystko dzieje się w ciszy, huk eksplozji jeszcze do nas nie dotarł, ale miejski hałas jakby przycichnął. Biegnie ku nam gigantyczna ściana, z łatwością połykająca najwyższe budynki. To powietrze, zgniecione potworną siłą na twardość blachy, niszczące wszystko na swojej drodze, a to co już zniszczyło, zamieniało w śmiertelny pocisk, niosący dalsze zniszczenie i dalszą śmierć, i tak ta siła nie miała końca, rosła i potężniała, i sięgnęła nas, i nas też pożarła, a przed nią kładły się najwspanialsze konstrukcje, jakie wzniósł człowiek.

Co czułeś?

Nic nie poczułem. Przestałem istnieć, zanim cokolwiek mogłem poczuć.

Nie o to pytałem

Czułem, że… że nie jestem tym człowiekiem. Jestem kimś zupełnie innym.

<Trzydzieści sześć godzin do eksplozji> Jestem największym pieprzonym piromanem świata! Pierdolonym Michałem Aniołem ognia, który właśnie sięga po pędzel w Kaplicy Sykstyńskiej. Ale zamiast pędzla mam stalowo-szarą rurę o długości trzech metrów, którą właśnie montuję w opuszczonej nitce metra. Tuba ma oznaczenia pisane cyrylicą, ale co mogli tam napisać: moc osiem megaton i zakaz palenia.

Owszem, właśnie nim jesteś.

Moc, zawarta w tej tubie wystarczy, żeby zamienić kilometr sześcienny ziemi w plazmę, a potem rozdmuchnąć ją jak pękająca bańka mydlana, rozrzucić to wszystko na dystans czterdziestu minut jazdy samochodem.

Fakt, jest to jedna z najbardziej fascynujących rzeczy, którą wynalazł…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych